Posty

Wyświetlanie postów z 2023

Pocztówka od wuja Matta z podróży 47: Janusz Kurwin-Kaka

Obraz
  Dawno nic nie opublikowałem. Cóż, trochę czasu poświęciłem jednemu z „Johnny'ch Bravo polskiej polityki – tytułowemu Januszowi Kurwinowi-Kaka, który w oficjalnym obiegu i wśród swoich zwolenników znany jest jako Janusz Korwin-Mikke, chociaż są nawet takie przygłupy, które nazywają go królem. Do zainteresowania osobą Janusza Kurwina-Kaka zachęcił mnie niejaki Koroluk, który skomentował na swoim kanale na YouTube występ dziadygi noszącego muszkę w Hejt Parku Krzysztofa Stanowskiego: https://www.youtube.com/watch?v=I0vt16UW3sU Żyję już parę lat i trochę czytałem, poszukując swojej politycznej niszy, siły, na którą mógłbym głosować. Czytałem i śledziłem również wypowiedzi śmiesznego dziadka noszącego muszkę. I zawsze uważałem, że facet zdrowo bredzi. Zatem jego pierdolety u Stanowskiego nie były dla mnie zaskoczeniem. A jednak postanowiłem to skomentować. Nie wiem, dlaczego, powszechnie, szczególnie w środowisku libertarian, Janusz Korwin-Mikke uważany jest za osobę inteligentną...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 46: Tęczowo - dyniowe fobie prawactwa

Obraz
  27 października miejsce miał tak zwany Tęczowy Piątek. We Wtorek, 31 października będzie „Wigilia Wszystkich Świętych”, potocznie zwana Helloween. Obydwie te daty powodują, że prawackie narodowo-patolickie jełopstwo dostaje wzmożenia i torsji. Bo okazuje się, że jełopstwo boi się tęczy i wydrążonej dyni jak, nie przymierzając, diabeł wody święconej, czy ja pająków. Cóż, skoro tęcza czy wydrążona dynia są takim poważnym zagrożeniem dla kościoła, wymyślonego przyjaciela patolików i ich wiary, to należy przyjąć, że kościół patolicki jest instytucją jednak, wbrew przekonaniu wielu osób, strasznie słabą, podobnie jak „szczera i głęboka wiara” patolików. Geneza „Wigilii Wszystkich Świętych” jest, a jakże, jak najbardziej pogańska. Jednak warto byłoby zauważyć, że kościół patolicki zawłaszczał wszystkie pogańskie święta, prowadząc przez setki lat agresywną politykę „nawracania” przemocą. Jednak nie chce mi się teraz grzebać w źródłach, żeby wyjaśnić maluczkim patolikom, skąd biorą się...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 45: Narodowe międlenie Jacka

Obraz
  Zbliża się 11. listopada. Dzień ten jest Świętem Niepodległości i od wielu lat obchody tego ważnego święta w zasadzie zdominowane są przez różne marsze podłości czy inne spędy skrajnych nacjonalistów, którzy zwykle głoszą hasła rasistowskie, antysemickie, które nijak się mają do patriotyzmu. Oczywiście najbardziej znanym spędem tego typu bydełka jest warszawski marsz podłości, do niedawna organizowany przez niejakiego Bobbisia Wypierdkiewicza, szerzej znanego jako PiSdzielski kandydat na posła z Radomia – Robert Bąkiewicz. Jednak moją uwagę przykuły informacje o skrzykiwaniu się narodowo-patolickiego bydełka we Wrocławiu. Dlaczego Wrocław? Otóż we Wrocławiu ma być obecny były nazi-klecha Jacek Międlar, wybitna nazi-weszka na rynku naziolskich kato-zjebów. I chłoptasie z Wrocławia już się podniecają, bo prawdopodobnie, poza oczywistym darciem mordy o Polsce białej, biednej, zaściankowej, ale PATOLICKIEJ zapowiadają się atrakcje, przy których słynna już klechoorgia z Dąbrowy Górni...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 44: bób, hummus, włoszczyzna

Obraz
  Dzisiaj co nieco o „patriotyzmie” i ulubionym haśle prawackich patoidiotów – bóg, Honor, Ojczyzna. Bo hasło to zaczyna mnie w pewnym sensie prześladować, między innymi za kolesiem, który w młodości był anarchizującym punkiem, tłukł na ulicach naszego rodzinnego miasta skinheadów, ćpał, chlał i około 40-tki skończył ze schozofrenią i doznał „nawrócenia”, a raczej potężnego WYWRÓCENIA. A trzeba przyznać, że Pete wywrócił się dość potężnie, bo kiedy zauważyłem, że na pierwszym miejscu, dla patrioty, powinna być Ojczyzna, a nie jakiś przywleczony z Niemiec przez Czeszkę poślubioną najprawdopodobniej Skandynawskiemu Mieszkowi, bóg, czy, jak go często nazywam – BÓB, gość napisał, że powinien mnie zabić „w imię wiary”. Szanowni prawacy, a może prawiczki, wiara patolicka nie jest w żadnym wypadku tożsama z narodowością, z byciem Polakiem. W całej historii Polski za Jej istnienie krew przelewali różni ludzie, często w ogóle nie chrześcijańsko otumanieni. Wystarczy wspomnieć Tatarów, któr...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 43: Chaos

  Teoretycznie wojna polsko – polska, a raczej polsko – wolska, powinna się zakończyć. Oczywiście, zgodnie z przewidywaniami, zorganizowana grupa przestępcza kierowana przez Jarosława Rajmundowicza Kaczyńskiego, pseudonim Towarzysz Balbina, poniosła „spektakularne zwycięstwo”, które w normalnym świecie nosi nazwę pyrrusowego zwycięstwa. Jednak rozkład mandatów w Sejmie jest dla narodowych kato-komunistów niekorzystny. No, chyba, że jednak posłowie tak zwanej Trzeciej Drogi się sprzedadzą..., co, niestety nie jest wykluczone. Stan państwa jest nieznany co do szczegółów, chociaż można się spodziewać, że tak zwany obóz dojnej zmiany zrealizował program ogłoszony w 2015. roku ustami oborowej z broszką, czyli Beaty Szydło – Polska w ruinie – doskonale. Tym bardziej, że już w kampanii wyborczej pełniący obowiązki premiera podwładny „wuca”, Matołusz Moradziecki, opowiadał, że Prawo i Sprawiedliwość jest jedyną partią, która dotrzymuje obietnic. Nie trzeba być alfą i omegą, żeby mieć pewn...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 42: Nie wiem, co się stało, nie wiem dlaczego...

Obraz
  I po wyborach. Z tego, co dotąd podaje Państwowa Komisja Wyborcza, wynika, że PiSdokomunistyczna Zjełczała Prawiczka Radziecka, pomimo „zwycięstwa” nie ma szans na większość w Parlamencie, a tabun pijanych kucyków z Końpedofilii nie wywróci żadnego stolika. Oczywiście wuc umiłowany, słońce narodu, Jarosław Rajmundowicz towarzysz Balbina Kaczyński, ogłosił zwycięstwo. Jest ewidentnie zwycięstwo Pyrrusowe. Ale ja nie o tym „wygraliśmy, ale przegraliśmy”. Wczoraj, już po wyborczej niedzieli, słuchałem w Radio Zet wywiadu z niejakim Słabeuszem Menelem, znanym jako Sławomir Mentzen. To padawan naczelnego pedofila polskiej polityki Janusza Korwin-Mikkego, znany organizator libacji i autor alko tik-toków. I ten biedny pijaczyna, którego partia miała wywracać stolik i mieć 20% w nowym rozdaniu parlamentarnym, jednak osiągnęła poniżej, znacznie poniżej, 8%, nie bardzo umiał sobie poradzić z rzeczywistością. Wciąż, jak mantrę powtarzał, „nie wiem, co się stało, nie wiem dlaczego”. Jedyna...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 41: Jaka Polska?

  W ten weekend, dokładnie w Niedzielę, 15. października 2023. roku, w Polsce odbędą się wybory do Parlamentu. Jestem przekonany, że to drugie tak bardzo ważne wybory za mojego życia, a pierwsze, od kiedy mam prawa wyborcze. Pierwsze, 4. czerwca 1989. roku, były ważne, ale ja wtedy nie mogłem jeszcze głosować. Teraz mogę. I będę, chociaż mieszkając w Niemczech, długo miałem wątpliwości, bo nie chciałem, żeby jakiekolwiek instytucje państwa PiS znały mój niemiecki adres, bo wiem, że głosy z zagranicy mogą zostać pominięte. Ale chciałbym, żeby Polska znowu była Polską. Obecnie Polska stała się prywatnym folwarkiem narodowych kato-komunistów z PiSdzielskiej Zjełczałej Prawiczki Radzieckiej. Partia dominuje w mediach, zawłaszcza Spółki Skarbu Państwa, symbole narodowe, a nawet skostniały i antypolski kościół patolicki. Partia uzurpuje sobie prawo do decydowania o seksie, o związkach... Jednak nie tylko to jest niepokojące. Partia, a w zasadzie zorganizowana grupa przestępcza o chara...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 40: Kucyki też srają pod siebie

Obraz
  Sondaże, ostatnie przez tegorocznymi wyborami pokazują, że zlepek środowisk oszołomsko-szurskich z dużą komponentą kato-faszystowską oficjalnie znany pod nazwą Konfederacja, może liczyć na około 9% głosów. Jednak agresja brunatnego komentariatu w Internecie pozwala sądzić, że wcale nie jest tak słodko. Wydaje mi się, że notowania końpedofilii są zdecydowanie przeszacowane. Dlatego ich przywódca, osobnik ewidentnie uzależniony od alkoholu reaguje nerwowo, kiedy najpierw pcha się do ogólnopolskiej telewizji, jaką jest TVN, a potem okazuje się, że jednak rozmowa z dziennikarzem to jednak nie krótki tik-tokowy filmik, który oglądają tylko zmanipulowane kucyki z pryszczycą mózgu, reaguje nerwowo. Dlatego też wszystkie pryszczate kuce w Internecie coraz głośniej rżą w obronie swoich przedstawicieli. Cóż, pomimo wielkiego show opartego na organizowaniu partyjnych libacji, szanse na rządzenie wcale nie są tak duże, chyba, że chłoptasie sprzedadzą swoje zadki Jarosławowi Rajmundowiczowi ...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 39: Debata bez debaty...

Obraz
  Wczoraj, 9. października, odbyła się parodia debaty przedwyborczej w polskojęzycznym oddziale Russia Today. Prowadził ją były rzecznik pomorskiej organizacji partyjnej PiSdzielskiej Zjełczałej Prawiczki Radzieckiej, niejaki Michał Rachoń wspólnie z dość atrakcyjną blondynką, której nazwisko mi umknęło. Oczywiście, biorąc pod uwagę, że polskojęzyczny oddział Russia Today, czyli TVP(iS) jest w najlepszym razie tubą propagandową PiSdzielskiego okupanta, do przewidzenia było, że „gwiazdą wieczoru” miał być pełniący obowiązki premiera Matołusz Moradziecki, kłamca, za którym chowa się naczelnik państwa, tchórz, Jarosław Rajmundowicz towarzysz Balbina Kaczyński. A jednak się nie udało. „Gwiazdą wieczoru” nie okazał się również lider Koalicji Obywatelskiej, Donald Tusk. Dla mnie, co trudno przyznać, „gwiazdami” okazali się Joanna Scheuring-Wielgus z Lewicy i Szymon Hołownia z Trzeciej Drogi (koalicji Polski 2050 i Polskiego Stronnictwa Ludowego). Oczywiście nie oznacza to, że nagle zag...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 38: Konpedofilia

Obraz
  Za tydzień w Polsce odbędą się wybory, a na polskiej scenie politycznej, zupełnie niespodziewanie, objawiła się nowa partia polityczna. I to już zarejstrowana. O kogo chodzi? Jak to o kogo? O turbo patolickich faszystów z dawnej konpederosji, dzisiaj zmieniającej nazwę na KONPEDOFILIA. W internecie wybuchła imba pedofilska związana z youtuberami molestującymi 12-13 letnie dziewczynki. Oczywiście do tematu musiał odnieść się nestor głupoty w polskiej polityce, miłośnik „jego ekscelencji” Władimira Włądimirowicza Putina, wyznawca poglądu, że kobiety są głupsze od mężczyzn i nie powinny mieć praw wyborczych, starzec lubiący „lekką pedofilię” i, co chyba naważniejsze, guru niejakiego Słabeusza Menela, publicznie występującego pod pseduonimem Sławomir Mentzen – patotiktokera i pijaczyny – Janusz Kurwin-Miki, znany w kręgach swoich wyznawców pod pseudonimem Janusz Korwin-Mikke. I, oczywiście, odpalił w stosunku do swojej, do niedawna, partii słynny „protokół 1%”. Zatem, żeby się n...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 37: Jak tam wjedziemy...

 „Jak tam wjedziemy...” Dokąd oni chcą wjeżdżać? Obserwuję ostatnio dziwne, ale również niepokojące zjawisko. Niektórzy wyznawcy PiSizmu-kaczyzmu, poza oczywistą z ich strony agresją, chwalą się w Internecie, w mediach społecznościowych, że służą w Wojsku Polskim i próbują tego faktu, a może raczej konfabulacji, używać jako argumentu na poparcie swojej ślepej i bezmyślnej wiary oraz straszaka. Z jednej strony jestem w stanie zrozumieć, że niektórym chłoptasiom imponuje mundur, choćby był jedynie mundurem Wojsk Obrony Terytorialnej, czyli Gwardii Macierewicza, formacji PARTYJNEJ. Zwłaszcza, że te ludziki w swoich wioskach znaczą tak niewiele, że tylko udawanie żołnierzyka może jakoś im pomóc „wizerunkowo”. Jednak dla mnie skandaliczne jest wykorzystywanie swojej rzekomej służby do zastraszania. Inną rzeczą jest to, że Wojsko Polskie powinno być formacją apolityczną i powinno eliminować ze swoich szeregów jednostki niezbyt zdrowe psychicznie. A z pewnych wypowiedzi można wprost ...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 36: WTF?

What the fuck? W tym tygodniu zostałem mianowany końpederuskim kucykiem. Okazuje się jednocześnie, że patozjeby są nie tylko po prawej stronie. Oni są wszędzie. Cóż takiego się stało? Skomentowałem jakiś post na znanym portalu społecznościowym. Kwestia dotyczyła niesamowitej ZBRODNI, jaką jest... jedzenie mięsa. I okazało się, że skoro nie żywię się jedynie koniczyną i mleczem, to na pewno jestem końpederuskim kucykiem, bo tylko końpederuskie kucyki jedzą mięso. Gdybym nie był faszystą, na pewno nie jadłbym mięsa. Problem w tym, że ja z zawartości talerza nie robię zagadnienia ideologicznego i politycznego. Ba, nawet wśród znajomych mam ludzi, którzy nie jedzą mięsa i ani oni mnie, ani ja ich, nie krytykujemy ani nie usiłujemy „nawracać”. Szanujemy wzajemnie swoje talerze. Jednak uznawanie preferencji żywieniowych za wyznacznik tego, kim ktoś jest, to jakaś aberracja. Owszem, jadam i lubię jadać mięso. Uwielbiam schabowe, golonkę, czy jajka na bekonie. Lubię też skrzydełka kur...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 35: Hello Kitty!

Obraz
  Witam Kitty! Nie jestem małą dziewczynką, ani w ogóle fanem marki Hello Kitty. Jednak kiedy zapoznałem się z katolicką, a w zasadzie patolicką, wersją powstania tego przesłodzonego białego kotka z różową kokardką między uszkami, poczułem pewną sympatię do kreskówki... Rozumiem, że ktoś może być osobą wierzącą, ale nie wiedziałem, ze religia jest aż tak szkodliwa i ogłupiająca. Tym bardziej należy spojrzeć na kwestie wiary z pewnym dystansem. W ogóle ostatnio nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wszelkiej maści szury, szczególnie te otumanione religią, korzystają ze wszelkich możliwych i dostępnych metod poszukiwania kolejnych ofiar, które pozwolą się zwerbować do ich sekt. O szurach od płaskiej ziemi, czy chipów w szczepionkach, nie będę dzisiaj pisał. Od wielu lat media, w tym te elektroniczne, straszą nas fundamentalistami islamskimi. I jasne, ci fanatycy są niebezpieczni. Jak zresztą wszyscy fanatycy. No właśnie, fanatycy. Jesteśmy straszeni muzułmanami, a okazuje się, że...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 34: Tylko świnie siedzą w kinie

Obraz
  Generalnie miałem napisać o czymś innym. Ale jednak debil, hobbystycznie, z nadania wuca, pełniący funkcję prezydenta, ale nie będący Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, niejaki Anżej Debileusz Dupa, oficjalnie użycwający pseudonimu Andrzej Sebastian Duda, zmienił moje plany. Zabawne, przygłup w garniturze wpływa na moje plany, chociaż nawet nie mieszkam w kraju, w którym ten osobnik ma jakieś znaczenie. A co takiego odjebał ten jełop? Otóż jełop przyłączył się do niezbyt zrozumiałej nagonki na Agnieszkę Holland i Jej najnowszy film - „Zielona Granica” i błysnął stwierdzeniem, że „tylko świnie siedzą w kinie”. Oczywiście ten podnóżek niejakiego Jarosława Rajmundowicza towarzysza Balbiny Kalsteina Kaczyńskiego filmu nie widział, a nawet zapowiedział, że go NIE OBEJRZY. Ale widział trailer. Tym samym Anżej Dabileusz Dupa udowodnił, że pewien znany w Polsce pisarz jednak pomylił się w ocenie jego poziomu intelektualnego. Bo nazywanie kogoś tak tępego, jak dupa mianowana mario...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 33: Bób, hummus, włoszczyzna

Obraz
  Agnieszka Holland nakręciła film „Zielona Granica”, który już stał się pewnego rodzaju fenomenem. Fenomen ten polega na tym, że całe prawactwo doznało niesamowitego wzmożenia, które sprawia, że trochę zaczynam się o nich martwić. Nie dość, że takie wzmożenie może poważnie nadszarpnąć zdrowie, to na pewno przejedzenie się bobem (który lubię), hummusem (za którym nie przepadam) i włoszczyzną (którą używam gotując zupę) niesie ze sobą ryzyko sraczki. To jednak nie do końca wyjaśnia fenomen najnowszego filmu Agnieszki Holland. Prawactwo dostało wzmożenia, chociaż filmu NIE WIDZIELI. I tak z wypowiedzi niejakiego rumianego Zbysia mniej-niż-zero, miękiszona generalnego i miękiszona niesprawiedliwości można się dowiedzieć, że Holland to pracownica aparatu propagandy III. Rzeszy, czyli państwa, które... nie istnieje od 1945. roku! Słynna fanka ciągłego żarcia, pseudosędzina Trybunału Prostytucyjnego Julii Przybłędzkiej, niejaka Krystyna Locha Pawłowicz nazwała film „gadzinowcem”, a zwi...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 32: Protokół 1%

Obraz
 Kucyki znów wierzgają. Całe lato odbywały się libacje partyjne pod hasłem „Piwo z Menelem”, a następnie tour zaręczynowy Sławomira Słabeusza Menela Mentzena i jego nowego narzeczonego – Krzysztofa Onucki Bosaka. Od wiosny pryszczaty „dochtór” ekonomii cieszył się, że kucyki mają w sondażach 14%, więc teraz, po kilku błyskotliwych występach własnych oraz takich tuzów kucego intelektu jak Krzyś Onucka, Dobromir Kucyk Sośnierz, czy Hania Nie lubię demokracji Boczek, dzisiaj kucyki zmierzają ostrym pikowaniem w kierunku progu, a może nawet na zderzenie z ziemią pod progiem. Jednak z kucykami jest tak, że im bardziej bliskie są zaryciem brunatnymi noskami w błocie pod progiem, tym bardziej wydaje im się, że coś znaczą. A im bardziej wydaje im się, że coś znaczą, tym bardziej obnażają prawdziwe oblicze partyjki, nie oszukujmy się, jawnie faszystowsko – katolickiej. Po pierwsze końpederosja nie jest żadną opozycją, a im bardziej zarzekają się, że nie wejdą w koalicję z PiSdzielską Zje...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 31: Reparacje...

Kilkanaście dni temu, 1. września, w rocznicę hitlerowskiego ataku na II. Rzeczpospolitą narodowi kato-komuniści podnieśli, a jakże, ogromny PiSk i skowyt na temat reparacji za II. wojnę światową od Niemiec. Oczywiście każdy, kto dysponuje wiedzą historyczną, nie opartą na programie narodowych kato-komunistów i ideologii walki z Zachodem, doskonale wie, że temat jest już dawno zamknięty, niestety niekorzystnie dla Polski. I chyba, co zasadne, należałoby tupać nóżkami u progu Kremla, żeby odzyskać tę rekompensatę. W każdym razie obóz zorganizowanej grupy przestępczej dla zmyłki zwanej Prawem i Sprawiedliwością (ciekawe, wręcz orwellowskie pomieszanie pojęć) znów 1. września doznał wzmożenia i erekcji (oni tego doświadczają 1. września, 1. sierpnia, i w okolicach rocznicy kapitulacji III. Rzeszy). Nie twierdzę, że reparacje Polsce się nie należą. Jednak fakty są takie, że manipulując komunistycznymi władzami Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, reparacje gwizdnął nam Związek Socjalistyczn...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 30: Polacy, nic się nie stało...

 „Polacy, nic się nie stało...” - jak zwykle. Nic się nie stało w Albanii – jak zawsze w polskiej piłce na poziomie reprezentacji, nic się nie stało – podróbki piłkarzy znów, na czele z kapitanem drużyny, nie były w stanie trafić piłką do bramki. Oczywiście oni grali na najwyższym światowym poziomie, ale mecz przegrał trener. A niejaki Robert Lewandowski, grający w reprezentacji od 2008. roku, odkrył, że zawodnicy powinni wreszcie lepiej grać, a może zacząć wygrywać. Zatem krótko, w żołnierskich słowach: Lewandowski, to kurwa grajcie. A jak nie potrafisz, to zajmij się uprawą koniczyny czy innego mlecza. Santos winny? Od wielu lat polska reprezentacja pokazuje poziom gry amatorskich drużyn ligi gminnej w Burkina Faso. I za każdym razem, kiedy okazuje się, że ważniejszy jest brak łupieżu na pustej głowie kapitana czy nowe futro innego celebryty, po głowie dostaje trener. Chłopcy, przyklejcie sobie na koszulki kulawe kaczuszki, żeby nie obrażać Orła i sami finansujcie sobie tren...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 29: Faszyzm nie spada z nieba.

Obraz
Czysto teoretycznie w Polsce trwa kampania wyborcza. Jednak strona rządowa, czyli tak zwana Zjednoczona Prawica, a raczej katolicko-narodowo-komunistyczna PiSdokomunistyczna Zjełczała Prawiczka Radziecka, nie prowadzi kampanii wyborczej w rozumieniu politologicznym. To jest jawna kampania nienawiści, do której ochoczo przyłączają się kucyki z Konfederosji. W gruncie rzeczy nie ma w tym nic dziwnego, bo zarówno wyznawcy PiSizmu-kaczyzmu pod przywództwem Jarosława towarzysza Balbiny Kaczyńskiego wraz z wszystkimi koalicjantami, jak i hodowla kucyków zarządzana przez wiecznie odurzonego piwem (a kto wie, czy nie mocniejszymi środkami) Sławomira „Słabka Menela” Mentzena nie mają żadnego programu dla gospodarki. Skąd moje przekonanie, że prawactwo nie ma programu gospodarczego? Cóż, co wyprawiają katoliccy narodowi komuniści to doskonale widać przez ostatnie osiem lat – głównie kradną, uwłaszczają się na majątku Polaków. A propozycje Słabka Menela, czy raczej jego alko-monologi i alko-tikt...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 28: Kucyki się wściekły

Obraz
  Ostatnio moja uwagę przyciąga stadnina oszalałych kucyków My Little Pony zarządzana przez kuca Sławomira Mentzena (upieram się, że to jednak Słabomir, bo słaby, Menel, bo chleje), którego opryszczka resztek mózgu naprawdę już przysłoniła rzeczywistość. Czasami uwagę przyciąga sam pryszczaty „pszyfutca” stada, a czasami inne kuce i ich pomysły. Wczoraj moją uwagę skupił na sobie niejaki Witold Tmanowicz (nazwisko jakoś tak pasuje do konfederosji, bo Witek to straszny tuman jest), kandydat konfederosji do Sejmu z Chelma. Cóż takiego mnie zainteresowało. Otóż ten tuman pokazuje tę mordę konfederosji, którą zarówno Słąbek Menel, jak i jego nacjonalistyczna narzeczona – Krzysztof Bosiak – starają się dobrze ukryć. Otóż Witold Tumanowicz zasłynął wypowiedziami na temat „rozdzielenia państwa od LGBT” oraz definiując swój, a zapewne i całej tej fanatycznej sekty faszystowskiej, jaką reprezentuje, stosunek do mniejszości seksualnych. I uważam, że to jest bardzo niebezpieczne. Witold Tu...