Napisane do Fuhrdupla
Wasza Ekscelencjo Naczelniku Polski, Panie Prezesie Jarosławie towarzyszu Balbina Kaczyński! Już po raz drugi tej jesieni piszę do Pana list. Dlaczego do Pana, a nie na przykład do Mateusza Pinokia Morawieckiego czy Andrzeja, znanego również jako debil, Dudy? Bo nie mam żadnych złudzeń, że obaj wymienieni panowie, pomimo oficjalnie zajmowanych stanowisk (nie zawsze LEGALNIE, ale na pewno zgodnie i w pełni zależnie od Pańskiej, drogi f ü hrduplu, woli!), nie mają zbyt wiele do powiedzenia, będąc jedynie (nieźle opłacanymi z pieniędzy Polaków!) marionetkami, tresowanymi pudelkami Naczelnika Polski. Nie ma przecież sensu dyskutowania z kanapowymi pieskami faktycznego władcy, prawda? Piszę do Pana kilka dni po kolejnej celebracji menstruacji władcy, która, jak zwykle, miała miejsce 10. dnia miesiąca, oraz po objętym państwowym patronatem marszu neofaszystów, czyli Pańskich pupilków z Bączek Jugend, który odbywa się pod jakże kłamliwą nazwą „marszu niepodległości” i który rokroc...