Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2024

Pocztówka od wuja Matta z podróży 53: Pięć lat.

Pięć lat temu pewna kobieta powiedziała mi "spierdalaj z mojego życia, pijaku!". Była Sobota, 30. marca 2019. roku. Byłem w kilkumiesięcznym ciągu alkoholowym i właśnie spadłem na swoje własne dno.  Nie ukrywam, że wtedy myślałem, że to definitywny koniec, że nigdy w życiu się od tego dna nie odbiję. Nawet myślałem o odebraniu sobie życia.  Kiedy następnego dnia podjąłem decyzję, żeby poszukać pomocy w Szpitalu, wcale nie chciałem przestać pić, zmieniać swojego życia i siebie. Chciałem jedynie uspokoić resztki sumienia i nieco zamydlić oczy najbliższym, żeby odzyskać komfort picia.  Dzisiaj nie mam komfortu picia, ale też nie jest mi on do niczego potrzebny - nie piję. Nie piję i moje życie jest zupełnie inne, niż było wtedy, kiedy piłem. Kocham i czuję się kochany. Miałem ogromne szczęście spotkać na swojej drodze cudowną kobietę, przy której, nawet, kiedy nie jest różowo, cieszę się życiem. Bożenka sprawia, że nawet, kiedy mnie denerwuje, to jednak chcę żyć z Nią właśni...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 52: Nowy, lepszy parkingowy

Obraz
  Dzisiaj trochę lokalnej polityki z mojego rodzinnego miasta. O stanowisko Burmistrza ubiega się niejaki Sebastian Kasztelan, radny z klubu KWW Kwidzyniacy, który oficjlnie opowiada o swojej bezpartyjności. I chyba naprawdę najbardziej znany "nowy, lepszy parkingowy", dawny strażnik Straży Miejskiej, jest w pewnym sensie bezpartyjny. Bo chłopina nie wie, czy jest z PiSdobolszewickiej Zjełczałej Prawiczki Radzieckiej, w skrócie PiS, czy z Końpederosji. Takie rozdarcie.  Oczywiście nie mam nic przeciwko pluralizmowi, ale chyba nie jest normalną sytuacją wystawianie przez jedno ugrupowanie (a może dwa) dwóch kandydatów na Burmistrza. Bo przecież chyba PiSbolszewicy kogoś wystawiają w Kwidzynie, co? A może właśnie wystawili parkingowego? Innym zagadnieniem jest fakt, że za kandydatem na Burmistrza, "nowym, lepszym parkingowym" ukrywa się Pan Marek Sidor. Wieloletni redaktor lokalnej prasy, radny i kiedyś kandydat na Burmistrza, który chyba obecnie nie ma odwagi kandydo...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 51: Gwałcą i mordują... katoliccy fundamentaliści.

Obraz
Kilkanaście dni temu, w ostatnią niedzielę lutego, w Warszawie młoda kobieta padła ofiarą gwałtu. Kilka dni po zdarzeniu kobieta zmarła. Przez osiem lat rządów ZjePu, czy prawackiej, narodowo-patolicko-komunistycznej koalicji PiSdobolszewickiej Zjełczałej Prawiczki Radzieckiej, Solidarnej (z Rosją) Polski (obecnie Polski Suwerennej od rozumu kierowanej przez symulującego chorobę obermiękiszona rumianego Zbyszka fujarkę Ziobro) i inne dziwne grupki patolickich (katolickich) fundamentalistów, Polacy byli straszeni, że napływ imigrantów spowoduje, że nie będzie bezpiecznie - kobiety będą masowo gwałcone, a wszyscy będziemy mordowani. Temu chórowi wtórowali "wolnościowi" neofaszyści z partii mniejszości sowieckiej - Końpederosji. I co? No mniej więcej się zgadza... Sprawcą gwałtu i zabójstwa okazał się dwudziestotrzyletni Dorian S., Polak, afiszujący się w mediach społecznościowych swoim katolicyzmem. A ofiara to... imigrantka z Białorusi. Czyli fakt, mordują, gwałcą. Imigrantów ...