Naprawianie Polski według towarzysza Kaczyńskiego
Od 2015 roku wciąż słychać, że nadchodzi "dobra zmiana", że akolici towarzysza Kaczyńskiego walczą z komunizmem. I nadal nie widzę żadnej zmiany na lepsze. No, chyba, że dla członków rządzącej kliki i ich sympatyków. Milionowe wypłaty, totalna bezkarność, wszak nawet, jeśli jakikolwiek sąd kogokolwiek związanego z PZPR (Polska Zjednoczona Prawica Razem) za cokolwiek skaże, najwyższy sędzia, sędzia ostateczny, naczelnik państwa, pierwszy sekretarz i umiłowany ojciec suwerena towarzysz Jarosław nakaże swojemu podnóżkowi z Pałacu Prezydenckiego go ułaskawić. Wiem, że wiele z czytających mnie osób sympatyzuje z rządzącymi, ryzykuję więc, że któregoś pięknego dnia jakiś „życzliwy” czytelnik doniesie na mnie do Gestapo, czy tam NKWD, czy jak się teraz ta banda pod rządami Joja i Ziobry zowie i oni przyślą po mnie o 6:00 rano swoich siepaczy dla niepoznaki przebranych w mundury Polskiej Policji, i… 1. Zakują mnie w kajdanki. 2. ...