Posty

Wyświetlanie postów z 2018

Polskie piekiełko

            Witam. Dawno nie pisałem, ale też nie bardzo miałem o czym, ponieważ nie było mnie w kraju, nie słuchałem więc wiadomości ani popisów retorycznych naszego „cudownego” premiera, który nie dość, że totalnie mija się z prawdą na każdym kroku, prowadząc, chyba niezbyt zgodnie ze sprawowaną funkcją, kampanię wyborczą swojej sekty. Jednak to kampania samorządowa, nie ogólnokrajowa…             Jednak wyjazd do pracy w Czeskiej Republice również okazał się niewypałem i chyba marketingowo Express People, która zmieniła 3 września nazwę na Manuvia, bliska jest w obiecywaniu przysłowiowych gruszek na wierzbie Mateuszkowi – Kłamczuszkowi. Zastanawiam się nawet, czy pan Paweł Niedzielski, podpisujący maile jako Marketing Manager w Manuvia Polska, doradza również polskiemu rządowi PiSlamistów. W każdym razie prawda jest taka, że Manuvia, jak sądzę w Polsce reprezentowana ...

Naprawianie Polski według towarzysza Kaczyńskiego

Od 2015 roku wciąż słychać, że nadchodzi "dobra zmiana", że akolici towarzysza Kaczyńskiego walczą z komunizmem. I nadal nie widzę żadnej zmiany na lepsze. No, chyba, że dla członków rządzącej kliki i ich sympatyków. Milionowe wypłaty, totalna bezkarność, wszak nawet, jeśli jakikolwiek sąd kogokolwiek związanego z PZPR (Polska Zjednoczona Prawica Razem) za cokolwiek skaże, najwyższy sędzia, sędzia ostateczny, naczelnik państwa, pierwszy sekretarz i umiłowany ojciec suwerena towarzysz Jarosław nakaże swojemu podnóżkowi z Pałacu Prezydenckiego go ułaskawić. Wiem, że wiele z czytających mnie osób sympatyzuje z rządzącymi, ryzykuję więc, że któregoś pięknego dnia jakiś „życzliwy” czytelnik doniesie na mnie do Gestapo, czy tam NKWD, czy jak się teraz ta banda pod rządami Joja i Ziobry zowie i oni przyślą po mnie o 6:00 rano swoich siepaczy dla niepoznaki przebranych w mundury Polskiej Policji, i… 1.        Zakują mnie w kajdanki. 2.    ...

Polska w ruinie

            Witam!             Kiedy trzy lata temu, podczas kampanii wyborczej, pewna rozwrzeszczana histeryczka, późniejsza „pierwsza bufetowa” w teatrze marionetek Jarosława K., opowiadała banialuki o Polsce w ruinie, nie bardzo wiedziałem o co chodzi. Wtedy, w 2015 roku, dużo podróżowałem po kraju samochodem. I widziałem całkiem niezłe drogi, fajne hotele, mnóstwo nowych inwestycji. Jednak żadnej ruiny… Krótko potem, jesienią 2015 roku, organizacja, którą bufetowa Szydło reprezentowała w wyborach, wybory te wygrała. I się zaczęło. Zaczęła się demolka państwa pod hasłem dobrej zmiany. Jednak ja nadal nie rozumiałem tej ruiny z kampanii wyborczej (podobnie, jak nie bardzo wiem, co dobrego jest w owej tak zwanej dobrej zmianie). Rozumiem jednak, że cała ta tak zwana dobra zmiana lekko mi śmierdzi potężną ściemą. To w zasadzie „chłyt makretingowy” [1] . Nie bardzo też rozu...