Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2022

CHOCHOLI TANIEC Z SANNĄ MARIN

  Mieszkam w Niemczech, o czym wspominałem między innymi w tekście „Jak zostałem Volksdeutschem”. Jednak czytam i przeglądam wiadomości z Polski wraz z wypowiedziami, a raczej wypierdzinami, polskich polityczków (bo trudno nazwać tych „mężyków” stanu bezmyślności nazwać politykami). I w minionym tygodniu opadła mi szczęka. Od 24. lutego w Ukrainie trwa wojna, inflacja w Polsce, najwyższa w Unii Europejskiej, wciąż rośnie. Brakuje węgla, gazu, elektrownie ulegają awariom, a Odra została zatruta. A nasi polityczkowie zajęli się pewną młodą (36 lat), atrakcyjną Finką, która jest premierką tego północnego kraju. Otóż pani Sanna Mirella Marin, bo tak nazywa się ta urocza osoba, wywołała święte oburzenie naczelnego watykańczyka Rzeczypospolitej Polskiej – Szymona „zapytam ekspertów” Hołowni i patologicznego kłamcy, wyrobu premieropodobnego Pinokia Matołusza-kłameusza Morawickiego i sprowokowała ich idiotyczne komentarze. O ile jednak Pinokio mnie nie zaskoczył, to jednak Szymon „zapytam...

POLSKA W RUINIE

  Kilka lat temu pewna zorganizowana grupa przestępcza uzurpująca sobie prawo do bycia partią polityczną, prąc do władzy, ustami swojej ówczesnej kandydatki na stanowisko premiera – oborowej Beaty towarzyszki (stra)Szydło – wypluła hasło „Polska w ruinie”. Wtedy, w 2015. roku wszyscy kpiliśmy z idiotycznej propagandy dla tępych wyborców. Nikt chyba nie zdawał sobie sprawy, że wywrzeszczane przez oborową Broszkę „Polska w runie” nie jest w żadnym wypadku diagnozą. Oborowa Beata Broszka towarzyszka (stra)Szydło w tym haśle zawarła cały program PiSdzielskiej Zjełczałej Patologii Radzieckiej – PZPR (w Polsce znanej pod oficjalną i mylącą nazwą „Prawo i Sprawiedliwość”, co również jest kpiną). Bez mała siedem lat trwa demontaż Polski, demontaż państwa prawa, totalna demolka wszystkiego, czego nasz rodzimy Midas, a w zasadzie anty-Midas – prezes Wolski Kurwisław Kłamczyński, oficjalnie znany jako „genialny srateg z Żuliborza” Jarosław towarzysz Balbina Kaczyński – dotknie. Róznica międz...

JAK ZOSTAŁEM VOLKSDEUTSCHEM

  Do wyborów w Polsce, zgodnie z konstytucyjnym terminem, nieco ponad rok. Jednak partia, a w zasadzie sitwa, rządząca chorego na jajkofobię Kurwisława Kłamczyńskiego (dla wyznawców zaszczalnik Jarosław towarzysz Balbina Kaczyński) już rozpoczęła agresywną kampanię wyborczą, która w zasadzie jest żałosnym festiwalem wisielczego standupu, kłamstw i wylewu, a nawet wysrywu, hejtu. Pal sześć wątpliwej jakości występy partyjnych towarzyszy, tępą, łopatologiczną propagandę telewizji kiedyś polskiej czy partyjnych biuletynów typu Od Rzeczy, Gazeta Wolska, Gazeta Wolska Codziennie czy ten wysryw sióstr Kremlowskich – Tygodnik Rybacki. To jeszcze do mnie nie dociera – nie oglądam, nie czytam – nie zagłębiam się w to szambo. Jednak z działań, szczególnie rządzącej PiSdzielskiej Zjełczałej Patologii Radzieckiej skrzętnie korzystają wszelkie grupy szurów i pojedyncze trolle – wyznawcy neo-PZPR (wyjaśnienie skrótu nieco wcześniej), solidurnej rosji (kanapkowej, cieszącej się poparciem na pozio...