Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2022

OBCOŚĆ KULTUROWA

 W minionym tygodniu znów zabłysnął „wuc” wolski na forum PiSdonomicznym (wszak Forum Ekonomiczne w Karpaczu to od kilku lat impreza partyjna). Ów globtroter i znawca świata wspomniał jakąś swoją podróż do Wiednia sprzed prawie trzydziestu lat. Otóż naczelnik wolski stwierdził, że w Wiedniu poczuł obcość kulturową. Czyli przyznał, że Polską rządzi stary dziad, który jest obcy kulturowo. Nie tylko w Wiedniu – Jarosław Rajmundowicz towarzysz Balbina Kaczyński jest obcy kulturowo w Berlinie, Brukseli, Paryżu, Londynie, Pradze, Bratysławie, Wilnie, Tallinie i Rydze. Ale naczelnik wolski jest obcy kulturowo w również w Warszawie, Gdańsku, Krakowie a nawet Karpaczu. I ten nasz samozwańczy „zbafca narodu” otacza się tak samo obcymi kulturowo osobnikami. Współczesna Polska, przynajmniej do roku 2015., była krajem jeśli nie znajdującym się w kręgu kultury europejskiej, to na pewno do niego aspirującym. I to, jak mi się wydaje, Polakom obce kulturowo jest to, co do życia publicznego wnosi ...

"YMPERYJUM" KONTRATAKUJE

 Tydzień temu, na Zamku Królewskim w Warszawie odbyła się kolejna szopka żebracza, do której libretto napisał nasz polski „ymerator” i „miszcz srategii” Jarosław Rajmundowicz towarzysz Balbina Kaczyński. Dokładnie po pięciu miesiącech od premiery pierwszego aktu szopki żebraczej pod tytułem „Budujemy ymperyjum” wystawiono akt drugi. Akt pierwszy, zaprezentowany Polakom 1. kwietnia, był pokłosiem opublikowania raportu komisji parówkowej, która pod światłym kierownictwem Antoniego towarzysza Macierewicza, bada od mniej więcej 2015. roku wpływ gotowania parówek na możliwość lądowania rządowego samolotu w gęstej mgle po zderzeniu z brzozą. Wtedy „wuc” wystąpił z twierdzeniami, że dyktator Rosji dokonał zamachu na urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 10. kwietnia 2010. roku. I co? „Ymperyjum” nawet nie wystosowało noty dyplomatycznej do Ambasadora Federacji Rosyjskiej, który po takich ustaleniach komisji parówkowej powinien zostać z Polski wydalony, o zerwaniu stosu...

MIAŁO BYĆ O ŁAWECZKACH PATOIDIOTYCZNYCH

Obraz
Zaczął się kolejny miesiąc... Wciąż obserwuję Polskę i polską politykę, a w zasadzie, w wykonaniu zorganizowanej grupy przestępczej, jaką jest PiSdzielstwo Jarosława-Kurwisława, polityczkę pod publiczkę, z pewnego dystansu, co chyba już nigdy nie ulegnie zmianie. Miniony tydzień i początek kolejnego miesiąca znowu przyniósł „kwiatki” wprost z bagna na Żoliborzu (czy Nowogrodzkiej). Pierwszym bagiennym kwiatkiem od Jarosława-Kurwisława Kaczyńskiego miała pierwotnie być idiotyczna promocja Polski w Polsce za pomocą dziwacznej budki wartowniczej w barwach Rosji. Podobno jedna taka budka kosztuje PLN 100'000 i ma ich stanąć szesnaście. Czyj szwagier siostry kuzyna dziadka ze strony wujka zarobił? Pojęcia nie mam. Dodatkowo władzunia-PiSdunia dodała do tych dziwacznych budek lęgowych dla patoelektoratu dołączyła co najmniej kuriozalny regulamin. Jednak budka lęgowa dla PiSdoelektoratu to wielkie nic... Od siedmiu lat również toczy się, jadaczką głównie niejakiego Arkadiusza Za...