"YMPERYJUM" KONTRATAKUJE
Tydzień temu, na Zamku Królewskim w Warszawie odbyła się kolejna szopka żebracza, do której libretto napisał nasz polski „ymerator” i „miszcz srategii” Jarosław Rajmundowicz towarzysz Balbina Kaczyński. Dokładnie po pięciu miesiącech od premiery pierwszego aktu szopki żebraczej pod tytułem „Budujemy ymperyjum” wystawiono akt drugi.
Akt pierwszy, zaprezentowany Polakom 1. kwietnia, był pokłosiem opublikowania raportu komisji parówkowej, która pod światłym kierownictwem Antoniego towarzysza Macierewicza, bada od mniej więcej 2015. roku wpływ gotowania parówek na możliwość lądowania rządowego samolotu w gęstej mgle po zderzeniu z brzozą. Wtedy „wuc” wystąpił z twierdzeniami, że dyktator Rosji dokonał zamachu na urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w dniu 10. kwietnia 2010. roku. I co? „Ymperyjum” nawet nie wystosowało noty dyplomatycznej do Ambasadora Federacji Rosyjskiej, który po takich ustaleniach komisji parówkowej powinien zostać z Polski wydalony, o zerwaniu stosunków dyplomatycznych z Rosją nie wspominając.
Temat nie chwycił. Dlatego w pięć miesięcy po premierze pierwszego aktu szopki żebraczej, po intensywnej kampanii propagandowej, zaprezentowano drugi akt szopki, czyli efekty intelektualnego zaparcia niejakiego Arkadiusza Zamularczyka – dzieła szumnie i na wyrost nazwane „Raportem o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II. wojny światowej 1939 – 1945” - wiekopmnego działa stanowiącego szczyt intelektualnych możliwości osła Zamularczyka. Facet siedem lat pracował nad propagandowym pokazem niedopracowanych slajdów w Power Point! A przecież PiSdzielstwo ma w tak zwanym rządzie „miszcza Power Pointa” - wyrób premieropodobny Pinokio Matołuszek-kłameuszek towarzysz Morawiecki ma ksywę „Power Point” - nie mógł pomóc? W dodatku to stado baranów nie przygotowało wersji w języku niemieckim! Co, nikt w PiSdzielstwie nie zna niemieckiego? Czy tłumaczenie z rosyjskiego na niemiecki okazało się za trudne?
Oczywiście te nasze zdrowo PiSdnięte dyplomatołki nie podjęły ze stroną niemiecką żadnych negocjacji czy rozmów. Nie, bo po co? Przecież według tych uPiSledzonych cymbałków dyplomację robi się jako szopkę żebraczą dla równie uPiSledzonego patoelektoratu. Bo przecież nie chodzi o pieniądze na 62'000'000 rosyjskich budek wartowniczych z ławeczką i regulaminem. Nie, chodzi o sianie i podtrzymywanie nienawiści do Niemiec i Niemców.
Czy „ymperator” Jarosław Rajmundowicz Mlaskacz Pierwszy towarzysz Balbina Kaczyński naprawdę jest tak potężnie jebnięty? Co ten stary sfrustrowany gej chce osiągnąć? Czy chodzi mu o to, by „prawdziwe Polaki” biły na ulicach polskich miast ludzi mówiących po niemiecku? A może mają wybijać szyby w samochodach na niemieckich numerach rejestracyjnych? A może „ymperatorowi” chodziło o to, by na tyle wkurzyć Niemców, że tutejsi mentalni bracia robactwa..., oj, no kamractwa spowodowali przemocą powrót lekarzy do Polski?
A 8. września dowiedziałem się, że oni chcą tez około 300 ha od Republiki Czeskiej. Co, kurwa, „ymperatorowi” knedle za darmo uroiły?
„Ymperyjum” kontratakuje. Kto jest Darthem Vaderem przygłupiego „Ymperatora”?...
Komentarze
Prześlij komentarz