MIAŁO BYĆ O ŁAWECZKACH PATOIDIOTYCZNYCH

Zaczął się kolejny miesiąc...

Wciąż obserwuję Polskę i polską politykę, a w zasadzie, w wykonaniu zorganizowanej grupy przestępczej, jaką jest PiSdzielstwo Jarosława-Kurwisława, polityczkę pod publiczkę, z pewnego dystansu, co chyba już nigdy nie ulegnie zmianie. Miniony tydzień i początek kolejnego miesiąca znowu przyniósł „kwiatki” wprost z bagna na Żoliborzu (czy Nowogrodzkiej).

Pierwszym bagiennym kwiatkiem od Jarosława-Kurwisława Kaczyńskiego miała pierwotnie być idiotyczna promocja Polski w Polsce za pomocą dziwacznej budki wartowniczej w barwach Rosji. Podobno jedna taka budka kosztuje PLN 100'000 i ma ich stanąć szesnaście. Czyj szwagier siostry kuzyna dziadka ze strony wujka zarobił? Pojęcia nie mam.





Dodatkowo władzunia-PiSdunia dodała do tych dziwacznych budek lęgowych dla patoelektoratu dołączyła co najmniej kuriozalny regulamin.



Jednak budka lęgowa dla PiSdoelektoratu to wielkie nic...

Od siedmiu lat również toczy się, jadaczką głównie niejakiego Arkadiusza ZaMUŁarczyka dyskusja na temat żądania reparacji od Niemiec za II wojnę światową. Oczywiście dyskusja totalnie w stylu PiSdzielstwa, czyli generalnie oparta o jakieś absurdalne wyliczenia, jakieś pierdolenie o wstawaniu z kolan. Żadnych merytorycznych argumentów ani żadnego realizmu. Dlaczego? Cóż, baranki pokazały jakąś nędzną prezentację w Power Point-cie, której jakość merytoryczna jest niższa niż prezentacje Pinokia Matołuszka-Kłameuszka Morawieckiego. Ale do rzeczy.

Otóż władze Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, ideologicznego pierwowzoru PiSdzielskiej Republiki Ludowej, którą z uporem maniaka buduje buc z Żuliborza, w 1953 roku zrzekły się reparacji. Tyle, że najwierniejszy komunista, najwierniejszy poddany Kremla w Polsce, doprowadził już do tak fatalnej sytuacji, że brakuje mu kasy na kupowanie głosów. Więc wreszcie upublicznił wiekopomne dzieło życia Arkadiusza ZaMUŁlarczyka, z którego wynika, że prawdopodobnie chcą postawić w Polsce 62'000'000 tych idiotycznych budek lęgowych w barwach Rosji. Bo, nie wiadomo skąd, te baranki wymyśliły sobie, że żądana kwota to około PLN 6'200'000'000'000 (słownie: sześć bilionów dwieście miliardów złotych 0/100). w pierwszej chwili nie bardzo rozumiałem te wyliczenia, aż dotarłem do informacji, że PiSdzielstwo doprowadziło zadłużenie do poziomu prawie PLN 5'000'000'000'000 (słownie: pięć bilionów złotych 0/100), a przecież musi jeszcze coś zostać na socjal na PiSdoelektoratu i pieniążki dla wybitnych specjalistów zatrudnianych w Spółkach Skarbu Państwa!

A potem nadszedł weekend. I mlaskający standuper wrócił w trasę. A to już wysyp bagienno-szambianej roślinności z Żuliborza. Bo wymyślił, że potrzebna mu jest armia do sfałszowania wyborów, karimaty dla pacjentów szpitali, a „swoich”, którzy się wyłamują, partia zabija. A potem jeszcze ten niezbyt rozgarnięty staruch przyznał się, że kradną, bo do perfekcji opanowali system okradania Polski na gigantyczną skalę. No i znów wymyślił EUR za PLN 2.55.

Problem w tym, że stary frustrat opowiada idiotyzmy, tłuszcza na salach, czyli dobrze dobrani wierni zwolennicy PiSdokomuny, klaszcze i skanduje „JA-RO-SŁAW!!! JA-RO-SŁAW!!! JA-RO-SŁAW!!!” jak stado jakichś tresowanych baranów. Bo tłuszcza kocha swojego wodza, tłuszcza ciemnego luda wierzy bucowi. A buc już kiedyś groził, że „władzy raz zdobytej nie odda”... I buc gotowy jest wywołać wojnę domową, albo z sąsiadami (najpewniej na Zachodzie), żeby tylko nie dać odspawać zadka od stołka, a ryja od koryta...

Za mojego życia nigdy nie było w Polsce tak źle. Nigdy ludzie, co wiem między innymi od Mojej Mamy, nie bali się, że będą głodni. Ale też nigdy koryta nie były tak oblegane przez ryje świń, które są tak nienasycone...

Pozdrawiam z Niemiec

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pocztówka od Wuja Matta z podróży 78: Allahu Akbar!

Pocztówka od wuja Matta z podróży 56: Lupa wciąż w dupie, Ewa z czyrakami...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 77: Wuj Matt turysta