OBCOŚĆ KULTUROWA
W minionym tygodniu znów zabłysnął „wuc” wolski na forum PiSdonomicznym (wszak Forum Ekonomiczne w Karpaczu to od kilku lat impreza partyjna). Ów globtroter i znawca świata wspomniał jakąś swoją podróż do Wiednia sprzed prawie trzydziestu lat.
Otóż naczelnik wolski stwierdził, że w Wiedniu poczuł obcość kulturową. Czyli przyznał, że Polską rządzi stary dziad, który jest obcy kulturowo. Nie tylko w Wiedniu – Jarosław Rajmundowicz towarzysz Balbina Kaczyński jest obcy kulturowo w Berlinie, Brukseli, Paryżu, Londynie, Pradze, Bratysławie, Wilnie, Tallinie i Rydze. Ale naczelnik wolski jest obcy kulturowo w również w Warszawie, Gdańsku, Krakowie a nawet Karpaczu. I ten nasz samozwańczy „zbafca narodu” otacza się tak samo obcymi kulturowo osobnikami.
Współczesna Polska, przynajmniej do roku 2015., była krajem jeśli nie znajdującym się w kręgu kultury europejskiej, to na pewno do niego aspirującym. I to, jak mi się wydaje, Polakom obce kulturowo jest to, co do życia publicznego wnosi zorganizowana grupa przestępcza nosząca mylącą nazwę „Prawo i Sprawiedliwość”.
Nie chciałbym być oskarżony o symetryzm, ale uważam, że po 1989. roku każda władza w tak zwanej „III. Rzeczypospolitej” (aberracją jest istnienie pojęcia tak zwanej „IV. Rzeczypospolitej”) zawłaszczała instytucje czy Spółki Skarbu Państwa. To żaden symetryzm. To fakty. Jednak, jak do tej pory, żadna władza, żadna partia czy koalicja nie robiła tego w tak bezwzględny i bezczelny sposób, jak ma to miejsce od 2015. roku. Nigdy też nie było tak (po roku 1989. roku), żeby Polska była celowo przez rządzących skonfliktowana z sąsiadami z Zachodu i Południa i nikt nie był dotąd tak obłudny – głośno ten obcy kulturowo element deklaruje rusofobię, w działaniach realizując wprost politykę Kremla.
Obcy kulturowo element siedem lat temu szedł po władzę pod hasłami „Dobra zmiana” i „Polska w ruinie”. Pierwsze hasło jednak było... obce kulturowo samym członkom zorganizowanej grupy przestępczej kierowanej przez geja – homofoba Jarosława. Bo tak naprawdę chodziło o „zmianę dojną”. A hasło „Polska w ruinie” nie było diagnozą. To była ZAPOWIEDŹ tego, co PiSdzielstwo zrobi (i skutecznie robi) z Polską.
W latach '90. XX. wieku naczelnik wolski faktycznie mógł czuć się obcy kulturowo w Wiedniu. Jednak tak, w jego przypadku, jest nadal. I Jarosław Rajmundowicz towarzysz Balbina Kaczyński otacza się takimi samymi elementami obcymi – Krasnogłąbski, Legutko, Żygbertowicz – same obce kulturowo Polsce elementy.
Druga strona medalu jest inna. Mniej przyjemna. Linia polityczna zorganizowanej grupy przestępczej kierowanej przez Jarosława Rajmundowicza powoduje, że obcość kulturową może odczuwać wielu Polaków, którzy nie są narodowymi kato (kaczo?) - komunistami. Bo Polska fundamentalistycznie katolicka, nietolerancyjna, ksenofobiczna, zacofana i skrajnie nacjonalistyczna jest nam obca kulturowo! Obce kulturowo są, jak sądzę, Polakom bojówki „bączek-jugend”, niosące „krużganek oświaty” czy ruskie kamracto-robactwo. Obce kulturowo jest Porno sIuris – swingers klub katolickich fundamentalistów finansowany z Kremla. Obcy kulturowo jest patologiczny kłamca Pinokio Matołuszek-kłameuczek Kornelowicz towarzysz Morawiecki – wyrób premieropodobny, czy robiący z siebie debila na każdym kroku Anżej Dupeusz towarzysz Dupa – wyrób prezydentopodobny. Podobnie obcym kulturowo elementem jest ministrant eucharystii i niepolania Przemysław-Dzbanisław towarzysz Garnek...
Cóż, wolska PiSdzielska jest... mi obca kulturowo.
Komentarze
Prześlij komentarz