Posty

Wyświetlanie postów z wrzesień, 2023

Pocztówka od wuja Matta z podróży 36: WTF?

What the fuck? W tym tygodniu zostałem mianowany końpederuskim kucykiem. Okazuje się jednocześnie, że patozjeby są nie tylko po prawej stronie. Oni są wszędzie. Cóż takiego się stało? Skomentowałem jakiś post na znanym portalu społecznościowym. Kwestia dotyczyła niesamowitej ZBRODNI, jaką jest... jedzenie mięsa. I okazało się, że skoro nie żywię się jedynie koniczyną i mleczem, to na pewno jestem końpederuskim kucykiem, bo tylko końpederuskie kucyki jedzą mięso. Gdybym nie był faszystą, na pewno nie jadłbym mięsa. Problem w tym, że ja z zawartości talerza nie robię zagadnienia ideologicznego i politycznego. Ba, nawet wśród znajomych mam ludzi, którzy nie jedzą mięsa i ani oni mnie, ani ja ich, nie krytykujemy ani nie usiłujemy „nawracać”. Szanujemy wzajemnie swoje talerze. Jednak uznawanie preferencji żywieniowych za wyznacznik tego, kim ktoś jest, to jakaś aberracja. Owszem, jadam i lubię jadać mięso. Uwielbiam schabowe, golonkę, czy jajka na bekonie. Lubię też skrzydełka kur...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 35: Hello Kitty!

Obraz
  Witam Kitty! Nie jestem małą dziewczynką, ani w ogóle fanem marki Hello Kitty. Jednak kiedy zapoznałem się z katolicką, a w zasadzie patolicką, wersją powstania tego przesłodzonego białego kotka z różową kokardką między uszkami, poczułem pewną sympatię do kreskówki... Rozumiem, że ktoś może być osobą wierzącą, ale nie wiedziałem, ze religia jest aż tak szkodliwa i ogłupiająca. Tym bardziej należy spojrzeć na kwestie wiary z pewnym dystansem. W ogóle ostatnio nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wszelkiej maści szury, szczególnie te otumanione religią, korzystają ze wszelkich możliwych i dostępnych metod poszukiwania kolejnych ofiar, które pozwolą się zwerbować do ich sekt. O szurach od płaskiej ziemi, czy chipów w szczepionkach, nie będę dzisiaj pisał. Od wielu lat media, w tym te elektroniczne, straszą nas fundamentalistami islamskimi. I jasne, ci fanatycy są niebezpieczni. Jak zresztą wszyscy fanatycy. No właśnie, fanatycy. Jesteśmy straszeni muzułmanami, a okazuje się, że...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 34: Tylko świnie siedzą w kinie

Obraz
  Generalnie miałem napisać o czymś innym. Ale jednak debil, hobbystycznie, z nadania wuca, pełniący funkcję prezydenta, ale nie będący Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, niejaki Anżej Debileusz Dupa, oficjalnie użycwający pseudonimu Andrzej Sebastian Duda, zmienił moje plany. Zabawne, przygłup w garniturze wpływa na moje plany, chociaż nawet nie mieszkam w kraju, w którym ten osobnik ma jakieś znaczenie. A co takiego odjebał ten jełop? Otóż jełop przyłączył się do niezbyt zrozumiałej nagonki na Agnieszkę Holland i Jej najnowszy film - „Zielona Granica” i błysnął stwierdzeniem, że „tylko świnie siedzą w kinie”. Oczywiście ten podnóżek niejakiego Jarosława Rajmundowicza towarzysza Balbiny Kalsteina Kaczyńskiego filmu nie widział, a nawet zapowiedział, że go NIE OBEJRZY. Ale widział trailer. Tym samym Anżej Dabileusz Dupa udowodnił, że pewien znany w Polsce pisarz jednak pomylił się w ocenie jego poziomu intelektualnego. Bo nazywanie kogoś tak tępego, jak dupa mianowana mario...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 33: Bób, hummus, włoszczyzna

Obraz
  Agnieszka Holland nakręciła film „Zielona Granica”, który już stał się pewnego rodzaju fenomenem. Fenomen ten polega na tym, że całe prawactwo doznało niesamowitego wzmożenia, które sprawia, że trochę zaczynam się o nich martwić. Nie dość, że takie wzmożenie może poważnie nadszarpnąć zdrowie, to na pewno przejedzenie się bobem (który lubię), hummusem (za którym nie przepadam) i włoszczyzną (którą używam gotując zupę) niesie ze sobą ryzyko sraczki. To jednak nie do końca wyjaśnia fenomen najnowszego filmu Agnieszki Holland. Prawactwo dostało wzmożenia, chociaż filmu NIE WIDZIELI. I tak z wypowiedzi niejakiego rumianego Zbysia mniej-niż-zero, miękiszona generalnego i miękiszona niesprawiedliwości można się dowiedzieć, że Holland to pracownica aparatu propagandy III. Rzeszy, czyli państwa, które... nie istnieje od 1945. roku! Słynna fanka ciągłego żarcia, pseudosędzina Trybunału Prostytucyjnego Julii Przybłędzkiej, niejaka Krystyna Locha Pawłowicz nazwała film „gadzinowcem”, a zwi...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 32: Protokół 1%

Obraz
 Kucyki znów wierzgają. Całe lato odbywały się libacje partyjne pod hasłem „Piwo z Menelem”, a następnie tour zaręczynowy Sławomira Słabeusza Menela Mentzena i jego nowego narzeczonego – Krzysztofa Onucki Bosaka. Od wiosny pryszczaty „dochtór” ekonomii cieszył się, że kucyki mają w sondażach 14%, więc teraz, po kilku błyskotliwych występach własnych oraz takich tuzów kucego intelektu jak Krzyś Onucka, Dobromir Kucyk Sośnierz, czy Hania Nie lubię demokracji Boczek, dzisiaj kucyki zmierzają ostrym pikowaniem w kierunku progu, a może nawet na zderzenie z ziemią pod progiem. Jednak z kucykami jest tak, że im bardziej bliskie są zaryciem brunatnymi noskami w błocie pod progiem, tym bardziej wydaje im się, że coś znaczą. A im bardziej wydaje im się, że coś znaczą, tym bardziej obnażają prawdziwe oblicze partyjki, nie oszukujmy się, jawnie faszystowsko – katolickiej. Po pierwsze końpederosja nie jest żadną opozycją, a im bardziej zarzekają się, że nie wejdą w koalicję z PiSdzielską Zje...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 31: Reparacje...

Kilkanaście dni temu, 1. września, w rocznicę hitlerowskiego ataku na II. Rzeczpospolitą narodowi kato-komuniści podnieśli, a jakże, ogromny PiSk i skowyt na temat reparacji za II. wojnę światową od Niemiec. Oczywiście każdy, kto dysponuje wiedzą historyczną, nie opartą na programie narodowych kato-komunistów i ideologii walki z Zachodem, doskonale wie, że temat jest już dawno zamknięty, niestety niekorzystnie dla Polski. I chyba, co zasadne, należałoby tupać nóżkami u progu Kremla, żeby odzyskać tę rekompensatę. W każdym razie obóz zorganizowanej grupy przestępczej dla zmyłki zwanej Prawem i Sprawiedliwością (ciekawe, wręcz orwellowskie pomieszanie pojęć) znów 1. września doznał wzmożenia i erekcji (oni tego doświadczają 1. września, 1. sierpnia, i w okolicach rocznicy kapitulacji III. Rzeszy). Nie twierdzę, że reparacje Polsce się nie należą. Jednak fakty są takie, że manipulując komunistycznymi władzami Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, reparacje gwizdnął nam Związek Socjalistyczn...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 30: Polacy, nic się nie stało...

 „Polacy, nic się nie stało...” - jak zwykle. Nic się nie stało w Albanii – jak zawsze w polskiej piłce na poziomie reprezentacji, nic się nie stało – podróbki piłkarzy znów, na czele z kapitanem drużyny, nie były w stanie trafić piłką do bramki. Oczywiście oni grali na najwyższym światowym poziomie, ale mecz przegrał trener. A niejaki Robert Lewandowski, grający w reprezentacji od 2008. roku, odkrył, że zawodnicy powinni wreszcie lepiej grać, a może zacząć wygrywać. Zatem krótko, w żołnierskich słowach: Lewandowski, to kurwa grajcie. A jak nie potrafisz, to zajmij się uprawą koniczyny czy innego mlecza. Santos winny? Od wielu lat polska reprezentacja pokazuje poziom gry amatorskich drużyn ligi gminnej w Burkina Faso. I za każdym razem, kiedy okazuje się, że ważniejszy jest brak łupieżu na pustej głowie kapitana czy nowe futro innego celebryty, po głowie dostaje trener. Chłopcy, przyklejcie sobie na koszulki kulawe kaczuszki, żeby nie obrażać Orła i sami finansujcie sobie tren...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 29: Faszyzm nie spada z nieba.

Obraz
Czysto teoretycznie w Polsce trwa kampania wyborcza. Jednak strona rządowa, czyli tak zwana Zjednoczona Prawica, a raczej katolicko-narodowo-komunistyczna PiSdokomunistyczna Zjełczała Prawiczka Radziecka, nie prowadzi kampanii wyborczej w rozumieniu politologicznym. To jest jawna kampania nienawiści, do której ochoczo przyłączają się kucyki z Konfederosji. W gruncie rzeczy nie ma w tym nic dziwnego, bo zarówno wyznawcy PiSizmu-kaczyzmu pod przywództwem Jarosława towarzysza Balbiny Kaczyńskiego wraz z wszystkimi koalicjantami, jak i hodowla kucyków zarządzana przez wiecznie odurzonego piwem (a kto wie, czy nie mocniejszymi środkami) Sławomira „Słabka Menela” Mentzena nie mają żadnego programu dla gospodarki. Skąd moje przekonanie, że prawactwo nie ma programu gospodarczego? Cóż, co wyprawiają katoliccy narodowi komuniści to doskonale widać przez ostatnie osiem lat – głównie kradną, uwłaszczają się na majątku Polaków. A propozycje Słabka Menela, czy raczej jego alko-monologi i alko-tikt...