Pocztówka od wuja Matta z podróży 36: WTF?
What the fuck?
W tym tygodniu zostałem mianowany końpederuskim kucykiem. Okazuje się jednocześnie, że patozjeby są nie tylko po prawej stronie. Oni są wszędzie.
Cóż takiego się stało?
Skomentowałem jakiś post na znanym portalu społecznościowym. Kwestia dotyczyła niesamowitej ZBRODNI, jaką jest... jedzenie mięsa. I okazało się, że skoro nie żywię się jedynie koniczyną i mleczem, to na pewno jestem końpederuskim kucykiem, bo tylko końpederuskie kucyki jedzą mięso. Gdybym nie był faszystą, na pewno nie jadłbym mięsa.
Problem w tym, że ja z zawartości talerza nie robię zagadnienia ideologicznego i politycznego. Ba, nawet wśród znajomych mam ludzi, którzy nie jedzą mięsa i ani oni mnie, ani ja ich, nie krytykujemy ani nie usiłujemy „nawracać”. Szanujemy wzajemnie swoje talerze. Jednak uznawanie preferencji żywieniowych za wyznacznik tego, kim ktoś jest, to jakaś aberracja.
Owszem, jadam i lubię jadać mięso. Uwielbiam schabowe, golonkę, czy jajka na bekonie. Lubię też skrzydełka kurczęce, czasem gęsinę. Oczywiście wiem, że mięso, jako podstawa diety, nie jest zbyt zdrowe. I lubię też zieleninę – sałatki, surówki i tak dalej. Ale nie jestem królikiem czy krową, żeby żywić się głównie trawą. Nie zmienia to jednak faktu, że leżą mi na sercu prawa mniejszości, czy prawa kobiet, które stanowią połowę populacji. Jednak w tym ostatnim przypadku prawa kobiet są dla mnie ważne nie z powodu ich liczebności, a z prostego powodu, że, w odróżnieniu od końpederuskich kucyków uważam patriarchat za przeżytek. Ba, śmiem nawet twierdzić, że w zasadzie nie ma czegoś takiego, jak „prawa kobiet”, bo samo takie założenie zakłada... dyskryminację kobiet. Są prawa człowieka. Równe bez względu na płeć, wyznanie, narodowość, rasę czy preferencje seksualne (z wyjątkiem pedofilii!).
Jak na razie nie ma prawa zakazującego spożywania wysoko przetworzonych roślin w postaci mięsa. Dlatego uprzejmie proszę co bardziej nawiedzonych smakoszy koniczyny o zaprzestanie prób robienia z obiadu przedmiotu walki ideologicznej.
Ja, 29/9/2023
Komentarze
Prześlij komentarz