Pocztówka od wuja Matta z podróży 32: Protokół 1%
Jednak z kucykami jest tak, że im bardziej bliskie są zaryciem brunatnymi noskami w błocie pod progiem, tym bardziej wydaje im się, że coś znaczą. A im bardziej wydaje im się, że coś znaczą, tym bardziej obnażają prawdziwe oblicze partyjki, nie oszukujmy się, jawnie faszystowsko – katolickiej.
Po pierwsze końpederosja nie jest żadną opozycją, a im bardziej zarzekają się, że nie wejdą w koalicję z PiSdzielską Zjełczałą Prawiczką Radziecką, tym bardziej jestem przekonany, że oni już się umówili, że Słabeusz „dochtór” ekonomii Menel ma obiecane stanowisko w rządzie Moradzieckiego po wyborach. Jednego jednak nasz wybitny hodowca pryszczy i kucyków nie przewidział – Jarosław towarzysz Balbina Kaczyński nie potrzebuje koalicjanta, który w Sejmie ma zero posłów. A wygląda na to, że właśnie tak ogromną liczbę posłów będzie liczył nieistniejący klub parlamentarny końpederosji.
Drugą sprawą, której ów księgowy specjalnej troski nie przewidział, jest fakt, że po najbliżyszch wyborach może się okazać, że Jarosław towarzysz Balbina Kaczyński nie szuka koalicjanta do współrządzenia, a adwokata, żeby jednak wysądzić łagodniejszy wyrok... Chociaż biorąc pod uwagę wiek wuca, to nawet 2 lata mogą okazać się dożywociem...
Ale kucyki szaleją. I opowiadają coraz ciekawsze bzdury, przy których zachęcanie przez Sośnierza do jedzenia psów to nic takiego. A im więcej opowiadają, tym więcej można się o tym tabunie kucyków dowiedzieć.
Według zatem naszych brunatnych kucyków kobieta nie ma powinna mieć prawa głosu, bo jest inwentarzem, czy jakoś tak, LGBT jest dziełem szatana i tym podobne. Oczywiście najwierniejsi wyznawcy posiadania (przez wodza) domu, samochodów, trawnika i grilla do pieczenia Azora czy Reksia, wciąż wierzą w bajki o niskich podatkach, likwidacji ZUS-u czy tym podobne teorie „dochtóra” ekonomii. I wierzgają – próbują nawet grozić, co im dość słabo wychodzi...
https://www.facebook.com/groups/2632969530273881/permalink/3574222736148551/?sfnsn=scwspmo&ref=share
W ogóle widoczne jest pewne pobudzenie i wzmożenie wśród prawactwa, nie tylko tego jawnie brunatnego, ale również PiSdzielskiego.I tak Janusz Kowalski wreszcie odnalazł miłość swojego życia. Jego wybrankiem został, z wzajemnością, niejaki Robert „Bobbiś Wypierdek” Bąkiewicz. Jednak sądzę, że to musiało zaboleć Oskara waginoustego Szafarowicza...
Grunt, że prawactwo kocha się wzajemnie..
Ja, 18/9/2023






Komentarze
Prześlij komentarz