Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2022

Co PiSdzielce robią Polsce?

  Kwiecień w polskiej polityce, a w zasadzie w polityce rządzącej PiSdokomunistycznej Zjednoczonej Partii Rabusiów, przynajmniej od 10. kwietnia 2010. roku, jest miesiącem bardzo ważnym. Bo właśnie 10. kwietnia przypada kolejna rocznica śmierci Lecha Kaczyńskiego, a data ta leży u podstaw religii smoleńskiej. W tym roku przypadła rocznica „okrągła”, bo dwunasta. Biorąc pod uwagę, że po katastrofie, rzekomym zamachu, wuc naszczalny Jarosław towarzysz bratobójca Łupież Wielki Pierwszy Kaczyński, chcąc chyba uczcić śmierć swojego brata bliźniaka, zaczął bardzo regularnie miesiączkować. Zatem w roku 2022. obchodzono, oczywiście z państwową i partyjniacką pompą, 144. menstruację Łupieża Wielkiego Pierwszego. Z okazji 144. menstruacji naszczalnika Polski wrócił na scenę również pierwszy giermek Łupeża Wielkiego Pierwszego – pojeb Antoni towarzysz idiota Macierewicz ze swoimi teoriami o zamachu, wśród których mnie osobiście najbardziej ubawiło twierdzenie, że samolot wybuchł zanim uderz...

Jestem obcy

  Wycie trwa. W poprzednim tygodniu dowiedziałem się, że jestem w Polsce obcy i nie wolno mi się Polską interesować. Jestem obcy, ponieważ nie podzielam patoprawackiej wizji świata, nie mieszkam w kraju, nie jestem polskim neofaszystą i nie wierzę w dogmaty leżące u podstaw PiSdokomunistycznej religii smoleńskiej. A niedawno było najważniejsze święto smoleńczyków – kolejna rocznica, 144. menstruacja naszczalnika Jarosława towarzysza bratobójcy Kaczyńskiego. Dla nich to dzień ważniejszy, niż Wielkanoc, Boże Narodzenie czy 11. listopada... Tak, jestem obcy. Jestem obcy i chcę być obcy dla ludzi ograniczonych, zaczadzonych patologiczną propagandą rządzącej sitwy i środowisk neofaszystowskich. Bo mnie z nimi łączy jedynie fakt urodzenia się na terytorium Rzeczypospolitej. Jestem obcy, bo nie mylę patriotyzmu ze skrajnym nacjonalizmem, nie ulegam antyuchodźczej narracji, nie jestem i nie chcę być rasistą, homofobem i polskim patokatolem. Chcę być obcy, jeśli nawet w moim rodzinny...

ZNÓW O WYCIU

  Wracam do tematu „wycia” patoprawicowego komentariatu. Nie wiem, czy ma to jakiś związek z wojną w Ukrainie i spowodowanym nią napływem uchodźców i rosnącym niepokojem, czy ze świadomością zbliżającego się upadku narodowego komunizmu, czy może to biedne, bezmózgie, brunatne robactwo obawia się, że wypłynie prawda o tak zwanej zjednoczonej patoprawicy i planktonie politycznym w typie pierwszej chyba w historii polskiego parlamentaryzmu partii idiotów (i tu się trochę sam zamotałem, bo chyba takie zidiociałe partyjki są dwie – KuPiS'15 i Qńfaszyzacja). W każdym razie wyją (i próbują kąsać). Generalnie patoprawckie robactwo tak naprawdę mocno ujada, próbując kąsać, od wielu lat, pasąc się nienawiścią rządzących narodowych komunistów do Polski i Polaków, którą ich przywódca, „wuc naszczalny” Jarosław towarzysz bratobójca Kaczyński przez całe polityczne życie, ze szczególnym nasileniem po 10. kwietnia 2010, kiedy to, na jego własne polecenie, Antoni towarzysz Macierewicz, agent r...