List do "prezesa Polski"

 

Szanowny Panie Prezesie,

Panie Jarosławie Kaczyński,

Pierwotnie list ten miał być adresowany do Pana, Panie Prezesie, oraz do osób z Pańskiej woli sprawujących urzędy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy oraz Prezesa Rady Ministrów Mateusza Morawieckiego. Jednak zmieniłem zdanie, ponieważ pisanie do Pańskich marionetek nie ma sensu, skoro wszyscy doskonale wiemy, kto tak naprawdę sprawuje władzę w Polsce. Poza tym uznałem, że nie warto pisać do człowieka, który zajmowany urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wykorzystuje głównie do powtarzania propagandy partii rządzącej i, przepraszam za ostrość sformułowania, robienia z siebie durnia czy do człowieka, który ma na swoim koncie prawomocny wyrok za kłamanie, który będąc Prezesem Rady Ministrów, kłamie na każdym kroku i najwyraźniej we własne kłamstwa wierzy. Po co marnować czas na korespondencję z takimi osobami.

Do napisania tego listu, Panie Prezesie, skłoniła mnie troska o Polskę, która wbrew Pańskim przekonaniom, jest także moją Ojczyzną, którą jednak postanowiłem opuścić ze względu na to, co z Nią robi tak zwana zjednoczona prawica z Panem na czele. Poza tym widzę, że zarówno Pan, jak i osoby z Pańskiej woli, nie zawsze zgodnie z prawem, pełniące różne ważne funkcje, nie działacie w interesie Polski i Polaków. Realizujecie wyłącznie jeden program „Teraz Kurwa My”. I jedynie to Was interesuje.

W 2015 roku, po latach wyrachowanego i okrutnego wykorzystywania tragicznej śmierci Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w katastrofie lotniczej (bo jeśli mamy przyjąć, że miał w Smoleńsku miejsce zamach, to został od wykonany przez Antoniego Macierewicza na Pańskie zlecenie), Pańskiego, Panie Prezesie, brata – bliźniaka, za którą to śmierć jest Pan współodpowiedzialny, przejął Pan władzę w Polsce. I od samego początku, z uporem maniaka, wprowadza Pan naszą Piękną Ojczyznę z powrotem do, znanej nam już z lat 1944 – 1989, monopartyjnej dyktatury. Przy okazji władzę opiera Pan na całkowicie nieprawdziwej propagandzie i realizacji takich programów, jak ogłoszony podczas kampanii wyborczej w 2015 roku przez panią Beatę Szydło plan doprowadzenia Polski do ruiny (pamiętne hasło „Polska w ruinie”).

Polska była fajnym, dobrze rozwijającym się krajem. Nie była idealna, ale zmieniała się w dobrym kierunku. Polacy stali się cenionymi na europejskich rynkach pracownikami, w kraju również żyło się coraz lepiej. Szybko zaczęło się to zmieniać, na niekorzyść, kiedy Panu uroiło się coś na temat „wstawania z kolan”. Tylko, Panie Prezesie, nie można wstać z kolan poprzez odcięcie nóg na wysokości bioder. Pana i Pańskiej partii, współpracujących czy bezczelnie finansowanych przez Was organizacjom w typie Ordo Iuris, celem jest budowa z Polski skansenu stanowiącego dziwną mieszankę Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, wyznaniowej republiki katolickiej, stalinowskiego Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (kult jednostki: stawianie pomników prezydentowi, który wcale takim dobrym prezydentem nie był, ale był bliźniaczo podobny do obecnego dyktatora Jarosława Kaczyńskiego) z dużą i niebezpieczną domieszką brunatnego nacjonalizmu. Pan celowo, cynicznie, wykorzystuje własnego zmarłego brata, podobnie, jak dzieli Pan społeczeństwo na lepsze i gorsze sorty według Pańskiego pojmowania Polskości i patriotyzmu. W dodatku cierpi Pan na jakieś totalne urojenia – Polska nie jest żadnym imperium! Ze smutkiem muszę przyznać, że zarówno Pan, jak i Pańska Partia i Wasz tak zwany „obóz patriotyczny”, działacie na szkodę Polski, Jej interesów i Jej obywateli. Dla Was liczy się tylko: „Teraz Kurwa My!”.

Przez ostatnie sześć lat zdemolowaliście wymiar sprawiedliwości, co zapoczątkował Andrzej Duda, ułaskawiając Mariusza Kamińskiego przed wydaniem przez Sąd wyrokiem, za to zgodnie z partyjnymi instrukcjami. Zdemolowaliście również ochronę zdrowia. Zniszczyliście Policję, demolujecie Armię, robiąc z tych służb uzbrojone partyjne bojówki. Z uporem maniaka niszczycie pozycję Polski na arenie międzynarodowej, w czym prawdziwymi prymusami są Andrzej Duda, którego największe osiągnięcie to bycie „prezydentem – memem” i ten patologiczny kłamca Mateusz Morawiecki.

Jednak największą i najgorszą Pańską zbrodnią na Polsce i Polakach jest to, jak Pan, rękoma Pańskich marionetek, dzieli społeczeństwo na wrogie sobie obozy. Jest Pan, Panie Prezesie, podstarzałym, słabym, ale wrednym DYKTATOREM!

Świat stoi w obliczu poważnych kryzysów: ekonomicznego, klimatycznego, energetycznego i demograficznego. W tak trudnej sytuacji Pan, oczywiście nie samodzielnie, a rękoma ludzi, którzy Panu zawdzięczają stanowiska i pieniądze, prowadzi wybitnie antypolską politykę, skłócając Rzeczpospolitą z całym światem i wywołując niebezpieczne spory wewnętrzne. I wszystko dlatego, że, pomimo pozorów demokracji, Polską rządzi, bez urazy, podstarzały kawaler, czerpiący wiedzę o świecie ze starych, pożółkłych książek, własnych urojeń i własnego przekazu propagandowego.

Panie Prezesie, proszę wreszcie zrozumieć, że mamy XXI wiek i, wbrew Pańskim wyobrażeniom, „chłopca z Żoliborza”, który chyba nigdy nie miał przyjaciół i kolegów, Polska nie jest żadnym imperium i to właśnie przynależność do Unii Europejskiej i Paktu Północno – Atlantyckiego stanowi o sile Naszej Ojczyzny. Owszem, rozumiem, że czego innego uczono Pana w szkołach i na studiach w czasach Polski Ludowej, ale takie są fakty w roku 2021. I dobrze dla Polski byłoby, gdyby Pan w końcu podjął pierwszą dojrzałą decyzję i odszedł na zasłużoną emeryturę, rozwiązując i delegalizując własną faszyzującą partię.

Zwracam się również do Pana z wielką prośbą, aby zmitygował Pan Andrzeja Dudę, który powinien zdecydowanie przyhamować z robieniem z siebie durnia. To naprawdę nie przystoi prezydentowi, a dla mnie, Polaka, przykre jest, kiedy cały świat śmieje się z zachowań tego osobnika, albo pisze, w kontekście sprawy pana Jakuba Żulczyka, że „Polski prezydent jest debilem”. Niestety pan Andrzej Duda sam swoim zachowaniem pracuje na taki wizerunek, i to chyba na Pańskie polecenie. Wszak nie jest to człowiek samodzielnie podejmujący decyzje. Jeśli facet chce być pajacem, niech zostanie komikiem!

Pan również powinien porozmawiać z propagandzistą i kłamcą Mateuszem Morawieckim. A najlepiej, gdyby miał Pan odwagę sam mianować siebie premierem.

Niestety (bzdura, mnie to akurat bardzo cieszy), nie należę do zwolenników czy wyborców Prawa i Sprawiedliwości, co powoduje, że nie spodziewam się, by Pan z troską pochylił się nad moim głosem. Przecież dla Pana jestem „gorszym sortem”, „komunistą i złodziejem”, „mordą zdradziecką”, tak, jak w latach 2005 – 2007, mieszkając i pracując poza Polską, dla Pana i Pańskiego brata byłem „nieudacznikiem”. Cóż, to przykre, ale rozumiem, chociaż obserwując scenę polityczną, szczególnie Prawo i Sprawiedliwość, mam poczucie, że najwięcej komunistów, złodziei, mord zdradzieckich i nieudaczników jest w szeregach Pańskiej partii. Jednak nie spodziewam się innej, niż nienawiść, mowa nienawiści a nawet represje, reakcji na ten list. Aczkolwiek proszę Pana o OPAMIĘTANIE!!! To Pan i Prawo i Sprawiedliwość „wygnaliście” mnie i wielu innych z kraju.

List ten ma charakter listu otwartego, dlatego zostanie również opublikowany na moim blogu oraz przesłany do kilku redakcji. Ze względu na poczucie zagrożenia ze strony polskiego państwa, nie podaję adresu zwrotnego.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pocztówka od Wuja Matta z podróży 78: Allahu Akbar!

Pocztówka od wuja Matta z podróży 56: Lupa wciąż w dupie, Ewa z czyrakami...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 77: Wuj Matt turysta