Pocztówka od Wuja Matta z Podróży, część 4
„Myśl przewodnia Anonimowych Alkoholików:
Niektórym ludziom trudno uwierzyć w istnienie Siły Większej od nich samych. Brak wiary w Siłę Wyższą oznacza postawę ateistyczną. Ateizm zaś oznacza ślepą wiarę w nieco dziwaczne założenie, że wszechświat powstał z niczego, oraz że bez celu i sensu donikąd zmierza. Doprawdy trudno w to uwierzyć. My, alkoholicy, wszyscy się chyba zgodzimy, że alkohol jest siłą większą od nas samych – mnie w każdym razie twierdzenie to dotyczy: przez lata byłem zupełnie bezradny wobec potęgi alkoholu i nadal jestem wobec niego bezsilny.
Pytanie:
Czy pamiętam cierpienia, jakich doznałem i czyny, jakich się dopuściłem na skutek potęgi alkoholu?
Medytacja:
Moc ducha i siła moralna wezmą kiedyś górę nad materializmem i brakiem zasad etycznych – takie jest przeznaczenie i cel rodzaju ludzkiego. Światopogląd materialistyczny stopniowo zastępujemy myśleniem w kategoriach duchowych. Niech potrzeba prawości zwycięża nad złymi skłonnościami. Wiara, wspólnota i ofiarna służba to najlepsze lekarstwo na choroby tego świata – czyni ono cuda w sferze stosunków międzyludzkich.
Modlitwa:
Modlę się, ażebym miał swój udział w budowie lepszego świata, żeby mój skromny wkład choć po części uleczył jego najbardziej chore obszary”
„24 godziny” na 25. lutego
* * *
Ateizm – brak wiary w istnienie jednego bądź wielu bogów; ewentualnie odrzucenie teizmu, pogląd przeczący istnieniu sił nadprzyrodzonych i odrzucający wiarę w stwórcę. Może także uznawać religię za sprzeczną z nauką, sprzeczną z rozumem lub niepotrzebną.
Kwestionowanie wiary w bogów-stwórców można odnaleźć już w hymnach Rygwedy oraz w poglądach myślicieli antycznych takich jak Diagoras z Melos. Ateistami na przestrzeni dziejów były określane osoby, które uznano za wierzące w fałszywych bogów, niewierzące w bogów lub wyznające doktryny wchodzące w konflikt z lokalnie dominującymi religiami. Wraz z upowszechnianiem się wolnomyślicielstwa, sceptycyzmu i późniejszego nasilenia krytyki religii, stosowanie tego określenia zawężało zasięg. Pierwsze osoby, które same określały się jako ateiści, pojawiły się w XVIII wieku podczas epoki oświecenia zwanej wiekiem rozumu. W okresie rewolucji francuskiej poglądy ateistyczne zyskały poparcie części rewolucjonistów propagujących kult Rozumu. W XX wieku ateizm państwowy został wprowadzony w krajach komunistycznych takich jak ZSRR.
Ateizm nie jest tożsamy z antyteizmem i ruchem społecznym zwalczającym religie nazywanym nowym ateizmem. Przedstawiciele tego ruchu, określanego naukowo-racjonalnym, tacy jak Richard Dawkins i Christopher Hitchens, krytykują religię jako przyczynę wielu problemów, konfliktów i wojen, źródło fałszywych przekonań o świecie oraz motywację i usprawiedliwienie dla czynienia zła w ogóle. W związku z tym awangarda ruchu twierdzi, że należy wymazać ideę boga z ludzkiej świadomości. Pewne religijne i duchowe systemy, takie jak formy buddyzmu, które nie wspierają wiary w bogów będących stwórcami i opiekunami świata, bywają opisywane jako ateistyczne. Ateiści skłaniają się w kierunku świeckich nurtów, takich jak: humanizm, racjonalizm i naturalizm.
Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ateizm
Zgodnie z dzisiejszą „Myślą przewodnią Anonimowych Alkoholików” należę do owych niektórych, którym trudno jest uwierzyć w Siłę Większą niż ja sam. W zasadzie już od stosunkowo wczesnej młodości zacząłem negować wiarę i jej religijne instytucje, z czasem przekornie uciekając w świat rozumu i racjonalizacji.
Nie ukrywam, że na mój światopogląd wpływ miała sama instytucja kościoła katolickiego, którym w moim rodzinnym kraju od początku lat '90 XX wieku z instytucji religijnej stał się częścią krajowej polityki, regulując sprawy, do których w normalnej, zdrowej demokracji instytucje związków wyznaniowych nie powinny się wtrącać. Poza tym nie bez znaczenia były moje intelektualne poszukiwania w postaci wybieranych przeze mnie lektur oraz moja ulubiona muzyka.
Z czasem też uzależniłem się od alkoholu, co pogłębiło mój deklarowany ateizm, moją wojującą negację istnienia Boga i potrzeby wiary. Trochę ponad dwa lata temu próbowałem sobie, pod wpływem kobiety, wmówić, że przeżyłem „przebudzenie duchowe”, jednak była to tylko iluzja spowodowana stanem zamroczenia zwanego zakochaniem. Doprowadziło mnie to do trwającego półtora miesiąca ciągu alkoholowego, który na szczęście mam już za sobą, i dzięki któremu zacząłem poważnie traktować swoje trzeźwienie. Zacząłem również zastanawiać się nad duchowością.
Duchowość – pojęcie wieloznaczne, kojarzone albo z działaniem sił nadnaturalnych, albo ze szczególnym (często z wartościującym epitetem „wyższy”) wymiarem psychiki; może też być pojmowana w sposób łączący powyższe dwa sposoby, traktując wymiar duchowy jako należący do sfery nadnaturalnej.
Literatura na temat duchowości odzwierciedla głównie trzy, jak dotąd trudne do oddzielenia, obszary refleksji, badań i praktyki: teologiczny, filozoficzny i psychologiczny (Grzegorczykowa, 2006). Podejście teologiczne podkreśla nadnaturalną istotę duchowości i zaleca połączenie z pewnym bytem (Bóg,Wszechświat, drugie życie, patrz: eschatologia), podejście filozoficzne koncentruje się na dochodzeniach na temat natury „ducha” jako podłoża duchowości, podejście psychologiczne akcentuje jej subiektywny charakter (doświadczenie duchowe). Częstym elementem doświadczeń duchowych jest mistycyzm, przejawiający się w postaci różnych stanów zmienionej świadomości. Owoce mistycyzmu to m.in. wyższy poziom rozwoju wewnętrznego, specyficzna twórczość (mistyka) oraz rozmaite, niekiedy zdumiewające, dokonania.
Jak to określił Bernard Spilka (1993), niejasna (ang. fuzzy) terminologia dotycząca duchowości powoduje, że nie sposób podać satysfakcjonującej definicji ani nawet zakresu znaczeniowego duchowości. Podjęcie takiego wyzwania jest jednak konieczne, m.in., z powodu rosnącego zainteresowania tym zjawiskiem i liczby badań nad nim.
Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Duchowo%C5%9B%C4%87
Pierwszy raz w życiu sięgnąłem do definicji duchowości i zaczęło miświtać, że przez wiele lat moich zmagań zarówno z uzależnieniem od alkoholu, jak i samym zagadnieniem duchowości w kontekście Programu Anonimowych Alkoholików, że ulegałem pokusie utożsamiania duchowości z jednym, konkretnym wyznaniem, jakąś zinstytucjonalizowaną religią. A dzisiaj zaczynam rozumieć, że nie o religię, a w każdym razie nie o jej zinstytucjonalizowaną formę chodzi w duchowości. Zaczynam dzięki temu rozumieć treść Kroku Drugiego Anonimowych Alkoholików: „Uwierzyliśmy, że Siła Większa od nas samych może przywrócić nam zdrowie”.
Oczywiście nie będę tu rozwijał zagadnienia jakości czy poprawności tłumaczenia z języka angielskiego, szczególnie, że ostatnio zostałem zrugany na pewnym portalu za to, iż zasugerowałem, że do tłumaczenia niepotrzebny jest doktorat z filologii. Jednak nie jest to czas i miejsce na rozważanie kwestii językowych. Ważne jest dla mnie zrozumienie znaczenia sformułowania „uwierzyliśmy, że Siła Większa od nas samych...”
Nie od dzisiaj wiem, że wyzdrowienie, czy zdrowienie z choroby alkoholowej, wymaga również uznania i pielęgnowania swojej DUCHOWOŚCI! Doświadczam na tym polu wielu poważnych rozterek, poszukując swojej własnej „ Siły Większej niż ja sam”. W tym wszystkim dla mnie najważniejsze jest, by podążać we właściwym kierunku, by dbać o moją trzeźwość...
Komentarze
Prześlij komentarz