Pocztówka od wuja Matta z podróży 42: Nie wiem, co się stało, nie wiem dlaczego...
I po wyborach. Z tego, co dotąd podaje Państwowa Komisja Wyborcza, wynika, że PiSdokomunistyczna Zjełczała Prawiczka Radziecka, pomimo „zwycięstwa” nie ma szans na większość w Parlamencie, a tabun pijanych kucyków z Końpedofilii nie wywróci żadnego stolika. Oczywiście wuc umiłowany, słońce narodu, Jarosław Rajmundowicz towarzysz Balbina Kaczyński, ogłosił zwycięstwo. Jest ewidentnie zwycięstwo Pyrrusowe. Ale ja nie o tym „wygraliśmy, ale przegraliśmy”.
Wczoraj, już po wyborczej niedzieli, słuchałem w Radio Zet wywiadu z niejakim Słabeuszem Menelem, znanym jako Sławomir Mentzen. To padawan naczelnego pedofila polskiej polityki Janusza Korwin-Mikkego, znany organizator libacji i autor alko tik-toków. I ten biedny pijaczyna, którego partia miała wywracać stolik i mieć 20% w nowym rozdaniu parlamentarnym, jednak osiągnęła poniżej, znacznie poniżej, 8%, nie bardzo umiał sobie poradzić z rzeczywistością. Wciąż, jak mantrę powtarzał, „nie wiem, co się stało, nie wiem dlaczego”. Jedyna jego trafna ocena sytuacji to stwierdzenie faktu, że poniósł porażkę.
Postaram się zatem pomóc Słabeuszowi Menelowi w zrozumieniu rzeczywistości.
Od kilku miesięcy „wolnościowi faszyści” w osobie swojego führerka, wspomnianego wyżej Słabeusza, prowadzili kampanię adresowaną do, jak to określił Janusz Korwin-Mikke, do idiotów. Stąd debilne filmiki na tik-toku nagrywane przez pijanego wodza, libacje piwne pod hasłem „Piwo z Menelem” i robienie przedstawienia dla niezbyt inteligentnej publiki. I nośne hasła: niskie i proste podatki, dom, trawnik, dwa samochody, grill i wakacje, którymi ów „krul tiktoka” przykrywał prawdziwy program swojego amalgamatu kato-szariatu, faszyzmu i homofobii. I tu dochodzimy do sedna.
Słabeusz, wiesz, co się stało? Pomimo chwilowego, wiosennego piku w sondażach, przegrałeś wybory. A wiesz, dlaczego? Bo okazało się, że być może nawet młodym ludziom, podobała się kampania oparta na chlaniu i pierdoleniu głupot. Ale w zderzeniu z rzeczywistością okazała się ona po prostu debilna. Bo w każdym wywiadzie, w każdym zderzeniu z dziennikarzami czy adwersarzami każdy członek (w rozumieniu CHUJ) z Końpedofilii wypadał co najmniej słabo. Bo okazywało się za każdym razem, że za chwytliwymi hasłami nie ma żadnego pomysłu na ich realizację, żadnej idei. A cały realny program Końpedfilii można streścić w słynnej „Piątce Menela” - Polska wolna od Żydów, LGBT, aborcji, podatków i Unii Europejskiej – chociaż nawet na bani byłeś w stanie skrzętnie temu zaprzeczać. A druga część „programu” to „wolność” będąca kato-szariatem i „dom, trawnik, dwa samochody, grill, na grillu Reksio, w kuchni „dobytek” (czyli żona), a w sypialni 8- lub maksymalnie 12-latka”. Nie da się ukryć fundamentalizmu, faszyzmu i głupoty pod chwytliwymi hasełkami.
Wiesz, Słabeusz, dlaczego jeszcze ci się nie udało?
Cóż, nie da się budować pozycji politycznej będąc każdego dnia pijanym. Alkoholizm to choroba, której jednym z objawów jest odklejenie od rzeczywistości, bo alkohol doskonale rozpuszcza większość klejów. Także, jeśli chcesz osiągnąć sukces w polityce, musisz najpierw:
Przejść profesjonalną terapię uzależnienia.
Przestać występować pod wpływem alkoholu.
Twardo stać na ziemi.
Wiem, wiem, ty jesteś niby przedsiębiorcą. Tylko firmę, de facto, prowadzą za ciebie pracownicy, a w zasadzie chyba niewolnicy. Z tym więc dajesz sobie radę. Ale czy na pewno ogarniasz swoją funkcję w partyjce podstolikowej?
Ja, 17/10/2023



Komentarze
Prześlij komentarz