Pocztówka od wuja Matta z podróży 43: Chaos
Teoretycznie wojna polsko – polska, a raczej polsko – wolska, powinna się zakończyć. Oczywiście, zgodnie z przewidywaniami, zorganizowana grupa przestępcza kierowana przez Jarosława Rajmundowicza Kaczyńskiego, pseudonim Towarzysz Balbina, poniosła „spektakularne zwycięstwo”, które w normalnym świecie nosi nazwę pyrrusowego zwycięstwa. Jednak rozkład mandatów w Sejmie jest dla narodowych kato-komunistów niekorzystny. No, chyba, że jednak posłowie tak zwanej Trzeciej Drogi się sprzedadzą..., co, niestety nie jest wykluczone.
Stan państwa jest nieznany co do szczegółów, chociaż można się spodziewać, że tak zwany obóz dojnej zmiany zrealizował program ogłoszony w 2015. roku ustami oborowej z broszką, czyli Beaty Szydło – Polska w ruinie – doskonale. Tym bardziej, że już w kampanii wyborczej pełniący obowiązki premiera podwładny „wuca”, Matołusz Moradziecki, opowiadał, że Prawo i Sprawiedliwość jest jedyną partią, która dotrzymuje obietnic. Nie trzeba być alfą i omegą, żeby mieć pewność, że Polska jest zrujnowana.
Nie wiadomo, co zrobi wyrób prezydentopodobny, wiecznie uczący się Anżej Debileusz Dupa, który, co też już doskonale wiemy, nie jest „prezydentem wszystkich Polaków”, bo jest jedynie partyjnym aparatczykiem. No, chyba, że, zgodnie z przekonaniami „wuca” uznamy, że Polakami są tylko i wyłącznie wyznawcy PiSizmu-kaczyzmu. Wiadomo jedynie tyle, że ten miałki intelektualnie osobnik, kiedyś przez autora poczytnych kryminałów nazwany DEBILEM, nie kieruje się interesem Polski. Bo dla niego najbardziej aktualnym hasłem jest „Ein Volk, eine Pertei, ein Führer”.
Wybory z 15. października 2023. roku faktycznie okazały się ważne. I z tej ważności wynikła rekordowa, jak na Polskę, frekwencja i mobilizacja najmłodszych wyborców oraz kobiet. I całe szczęście, że to się stało, bo młodzi pokazali, że jednak nie dali się nabrać na „dom, dwa samochody, trawnik, grilla (obowiązkowo z psem pieczonym) i seks z ośmiolatkami”, a kobiety pokazały, że siła jest kobietą. Wspólnie osłabiliśmy Prawo i Sprawiedliwość (dla swoich tylko!) i odsunęliśmy widmo rządu narodowych kato-komunistów z faszystami.
Dla mnie jest dość pocieszającym faktem, że być może Końpedofila rozpadnie, zatem można uznać, że jedyny stolik jaki zapijaczony tiktoker przewrócił to jego własny stolik pełen pustych szklanek po napoju piwopodobnym. Podobnie, jak rozpad grozi tak zwanemu obozowi zjełczałej prawiczki, jeśli nie stworzy on stabilnego rządu, co jest niemal pewne. A rozpad tych dwóch obozów jest gwarancją, że Polska pozostanie krajem europejskim.
W rodzinnym mieście mam kolegę, który popiera konserwatystów. I myli konserwatyzm z PiSdzielskim narodowym kato-komunizmem czy turbo populistycznym faszyzmem. Bo ani zjełczała prawiczka nie jest konserwatywna, ani turbo-katolski faszyzm Końpedofilii nie jest konserwatyzmem. To zwykła nacjonalistyczna patologia podlana bogoojczyźnianym sosem. W normalnej demokracji jest miejsce zarówno dla sił progresywnych, jak i konserwatywnych. Jest miejsce dla osób religijnych i tych, które nie są wyznawcami jakiejkolwiek religii.
Spotkałem się także z komentarzami ludzików niezbyt rozgarniętych, którzy tak bardzo nasiąknęli propagandowym przekazem, że powielają narrację medialną nierządu Moradzieckiego na temat zagrożenia imigrantami. Bo jak inaczej rozumieć mądrości jakieś Witusia, który opowiada w swoich wypocinach o tym, jak wygląda życie w Brukseli, mieszkając gdzieś na dalekich peryferiach Gdyni? Wciąż straszy się Polaków, że w powodu tak zwanej „kolorowej dziczy” ludzie w Belgii, Niemczech czy Francji boją się wychodzić z domu. Tyle, że tutaj, gdzie mieszkam „kolorowa dzicz” wcale nie stanowi zagrożenia. Zagrożeniem jest polska dzicz okupująca kilka miejsc w mieście, gdzie mają zwyczaj upadlania się tanimi napojami piwopodobnymi, czy napojami destylowanymi ze zbóż czy kartofli i są agresywni. A straszenie imigrantami przez rząd, który za łapóweczki sprowadza setki tysięcy ludzi z Azji i Afryki jest cokolwiek kuriozalne.
Po pyrrusowym zwycięstwie zorganizowanej grupy przestępczej Jarosława Rajmundowicza zauważalny również staje wzrost aktywności wyznawców w Internecie. Niepokojącej aktywności, bo na przykład wspomniany Wituś chce robić ze mną „porządek”, chociaż widocznie ma niezły burdel między własnymi uszami...
Ja, 21/10/2023
Komentarze
Prześlij komentarz