Pocztówka od wuja Matta z podróży 28: Kucyki się wściekły
Ostatnio moja uwagę przyciąga stadnina oszalałych kucyków My Little Pony zarządzana przez kuca Sławomira Mentzena (upieram się, że to jednak Słabomir, bo słaby, Menel, bo chleje), którego opryszczka resztek mózgu naprawdę już przysłoniła rzeczywistość. Czasami uwagę przyciąga sam pryszczaty „pszyfutca” stada, a czasami inne kuce i ich pomysły.
Wczoraj moją uwagę skupił na sobie niejaki Witold Tmanowicz (nazwisko jakoś tak pasuje do konfederosji, bo Witek to straszny tuman jest), kandydat konfederosji do Sejmu z Chelma. Cóż takiego mnie zainteresowało.
Otóż ten tuman pokazuje tę mordę konfederosji, którą zarówno Słąbek Menel, jak i jego nacjonalistyczna narzeczona – Krzysztof Bosiak – starają się dobrze ukryć. Otóż Witold Tumanowicz zasłynął wypowiedziami na temat „rozdzielenia państwa od LGBT” oraz definiując swój, a zapewne i całej tej fanatycznej sekty faszystowskiej, jaką reprezentuje, stosunek do mniejszości seksualnych. I uważam, że to jest bardzo niebezpieczne.
Witold Tumanowicz postuluje prowadzenie rejestru osób nieheteronormatywnych oraz ich sterylizację. Widocznie ów tuman nie zna historii Europy w XX. wieku, kiedy to pewien niespełniony malarzyna (podobno malował niezłe akwarele) miał już podobne pomysły, które doprowadziły do śmierci około 60 milionów ludzi, w tym rzezi Żydów i Romów. Jedyną pozytywną stroną skandalicznych wypowiedzi Witka jest to, że obnażył on prawdziwe oblicze konfederosji jako partii. Niestety to chyba nadal pozostaje niewidoczne dla stad bezmyślnych, w większości pryszczatych (grupa najmłodszych wyborców), kucyków, którym podoba się show, jaki Słabek Menel robi ze swoim narzeczonym – Krzysiem Bosakiem.
Tutaj przypominam słowa Martina Niemöllera:
Kiedy
naziści przyszli po komunistów, milczałem,
nie
byłem komunistą.
Kiedy
zamknęli socjaldemokratów, milczałem,
nie
byłem socjaldemokratą.
Kiedy
przyszli po związkowców, nie protestowałem,
nie
byłem związkowcem.
Kiedy
przyszli po Żydów, milczałem,
nie
byłem Żydem.
Kiedy
przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować.
Bo chwytliwa bajeczka, mało jednak realna, o likwidacji PIT, CIT, ZUS, domu, dwóch samochodach, trawniku, grillu (obowiązkowo w pakiecie z pieczonym psem!) i wakacjach być może działa na wyobraźnię nieudacznych przedsiębiorców czy pryszczatej młodzieży. Jednak nie o to chodzi Słabomirowi Menelowi. Tak naprawdę celem jest dorwanie się do władzy i wprowadzenie patolickiej wersji szriatu z nierozerwalnymi małżeństwami, całkowitym zakazem aborcji, całkowitym brakiem jakichkolwiek praw kobiet, mniejszości i pełnej izolacji od cywilizacji zachodniej. Chodzi, między innymi, o rejestr osób LGBT, o ich sterylizację, o powstrzymanie „ukrainizacji” Polski. Tak, brunatne kucyki obiecując wolność idą po władzę w jednym celu – budowy państwa opartego na nienawiści, ksenofobii, permanentnej kontroli państwa w każdej z możliwych sfer życia. Podobne państwa już budowali w XX. wieku panowie z wąsami – jeden, Austriak, na zachód od Polski, drugi – Gruzin – na wschód od Polski. Rozumiem, że ani Menel, ani Bosak, ani Tumanowicz akurat na tych lekcjach wagarowali, a ich wyznawcy pewnie w ogóle w szkole chodzili na religię i wu-ef.
Jeżeli ceną za wolność gospodarczą (wątpliwą, bo totalitaryzm potrzebuje masy pieniędzy, co pokazują rządy Jarosława Kaczyńskiego) ma być totalne zniewolenie w wyznaniowym państwie totalnym, kontrolującym prywatne życie obywateli w każdym aspekcie, to jebać taką wolność.
Swoją drogą całe prawactwo – od Suwerennej od rozumu Wolski rumianego Zbyszka, przez PiSdzielstwo po konfederosję i robactwo-kamractwo – ma jakąś szczególną obsesję na punkcie mniejszości seksualnych. Cytując klasyka, „ja bym to badał”, bo może okazać się, że sami liderzy mają jakieś problemy z akceptacją własnej seksualności. Dość, że uparcie będę twierdził, że państwo i jego agendy nie powinny interesować się, kto, z kim śpi, jakie nosi ubrania.
A wam, drogie kucyki, polecam uporać się z pryszczami, bo dzisiaj wasi idole idą po „legiebety”, a kiedy przyjdą po was, nie będzie już nikogo, kto stanie w waszej obronie. I poszukajcie w Internecie słów Mariana Turskiego - „Auschwitz nie spadło z nieba...”
Ja, 31/08/2023
PS. A ty, Wituś Tuman, odpierdol się od ludzi, zajmij się sobą.

Komentarze
Prześlij komentarz