Dawanie w szyję

 

„Kobiety, młode, nie rodzą dzieci, bo do 25. roku życia dają w szyję” - tak mniej więcej naczelnik wolski Jarosław towarzysz Balbina Kaczyński wyjaśnia małą dzietność Polek. Ten stary frustrat przy okazji został samozwańczym specjalistą od uzależnienia od alkoholu, bo wykwakał z siebie tezę, iż mężczyzna może pić 20 lat, by się uzależnić, a kobieta jedynie po 2 latach picia staje się alkoholiczką.


Nie będę tutaj dokonywał egzegezy kwakania naczelnika, ponieważ nie jestem Doktorem Dolittle i nie znam języków zwierząt, a poza tym kwaknięcia te to jedynie bajdurzenia starego idioty. W zasadzie nawet nie zamierzam jakoś ostro stawać w obronie kobiet, szczególnie, że są przypadki na przykład Kingi Dupeczki, lat 27, córki Anżeja Dupy Dupeusza, która przekroczyła określoną przez wodza granicę 25 lat i chyba nadal daje w szyję, zamiast rodzić dzieci, czy Edyty Szurniak, która jednak dziecko urodziła. W obydwu przypadkach lepiej byłoby, gdyby wymienione panie DAWAŁY W SZYJĘ, zamiast w szyjkę macicy. Zresztą w rodzinie samego wodza mamy bratanicę – Martę Kaczyńską wielu mężów, która... dawała w szyjkę macicy, ale chyba za każdym razem na innej imprezie, bo widać w tym stadle wielkie rozpasanie. A kiedy widzę zachowania Jarosława i, kiedyś, jego brata, to uważam, że Jadwiga Kaczyńska wykazałaby się wielkim patriotyzmem, gdyby w młodości dawała w szyję, zamiast wydać na świat swój kaczy pomiot.


Oczywiście nienawistne bajdurzenie „Suońca Narodu” mnie wkurwia. Jakim prawem i na jakeij podstawie stary kaczor ocenia kobiety? I co ten naczelny jełop ma za wiedzę na temat uzależnień, poza uzależnieniem swojego brata od „małpek”?


Trudno odpowiedzieć na pierwsze pytanie, bo chodzą słuchy, że „wuc” woli mężczyzn. Nie jestem homofobem, ale kto dał starej ciocie (nazywanie Kaczyńskiego gejem obraża osoby homoseksualne) prawo do oceniania kobiet, czy decydowanie o ich prawach? Jakim prawem stary, mlaskający dziad, który sam nie ma dzieci (co akurat jest dobre dla Polski), ocenia kobiety? I je obraża?


A co do uzależnienia i nadmiernego picia, to trochę się obnażę.


Jestem alkoholikiem. Pewnie ze dwadzieścia lat piłem nadmiernie. Jednak jestem niemal pewien, że uzależniłem się nie po dwudziestu latach nadużywania alkoholu, a znacznie wcześniej. A lecząc się z alkoholizmu, poznałem także uzależnione kobiety i, o zgrozo, one w nałóg wpadły nie po dwóch latach ani nie po dwudziestu latach...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pocztówka od Wuja Matta z podróży 78: Allahu Akbar!

Pocztówka od wuja Matta z podróży 56: Lupa wciąż w dupie, Ewa z czyrakami...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 77: Wuj Matt turysta