Pocztówka od wuja Matta z podróży 75: Końpederastia? Końpedofilia? Końpederosja? - Kim jest wolnościowy naziol?
Wstyd się przyznać, ale alter ego Wuja Matta znów wdało się w kilka internetowych gównoburz z prawactwem, a konkretnie z co najmniej ociężałymi intelektualnie zwolennikami pierwszej na świecie "wolnościowej" partii katolskich nazioli. Niestety zbyt często ulegamy emocjom i dajemy się prowokować.
Jednak owe gównoburze są również źródłem pewnych ciekawych obserwacji, nazwijmy to socjologicznych. I nie są one, zdecydowanie, optymistyczne.
Z komunikatów polityczków Końpederastii, wbrew próbom tworzenia innego obrazu, wynika, że ta zbieranina pojebów niewiele ma wspólnego z jakąkolwiek wolnością, może poza wolnością do faszyzowania, szczucia na mniejszości, grożenia innym, którzy nie podzielają chorego punktu widzenia tej hałastry brunatnych bydlątek.
Ponadto z tego przekazu, podobnie jak z przekazu kapłanów i wyznawców PiSizmu-kaczyzmu i ziobryzmu, można wysnuć wniosek, że jedynymi "prawdziwymi" Polakami mogą być biali rasiści wyznania patolickiego, którzy nienawidzą imigrantów, chociaż często sami migrują zbierać szparagi i truskawki, kobiet, mniejszości seksualnych. I tego nie da się zamazać obecnością różnych Bryłek czy Hernik-Zajączkowskich, czy Zajączkowskich-Hernik na listach wyborczych.
Przeciętny polityczek, ale i wyznawca memcwelizmu, ale również PiSizmu-kaczyzmu oraz ziobryzmu, to lekko przygłupwy, choć czasem wykształcony (nie, Krzysio Bosak NIE JEST wykształcony!) kretynek, czerpiący wiedzę o świecie z wystąpień rudego Grigorija Kazimierowicza Brauna i tik-toków pato-influencera Słabeusza Mieczysławowicza Memcwela. Często, jak sam Memcwel, alkoholik, często, jak Paweł Wyrzykowski, pierwsza ofiara "wojny z nakrętkami", brudas obryzający paznokcie, ale ubierający się w garnitur, najczęściej tani - z Ali Express czy Temu.
Pomimo prób kreowania obrazu inteligentnych, eleganckich i nowoczesnych, zarówno przez polityczków, jak i wyznawców, wciąż przeciętny końpederasta, PiSdobolszewik, czy inny suwerenny od rozumu wolak, to osobnik o uroku gnijącego w kompostowniku kartofla i intelekcie selera naciowego. Po prostu strowane z Kremla brunatne bydełko!
Przy tym wszystkim całe to prawackie bydełko, szczególnie merdające ogonkami na widok Memcwela, Bosaka, Brauna, czy wspomnianej już Zajączkowskiej-Hernik (lub Hernik-Zajączkowskiej - ta przynajmniej ma zgrabne nogi ;) ) w kolorze podobnym do barwy odchodów osiąga już taki poziom ZBYDLĘCENIA, że nie ogranicza się z swojej "twórczości" do argumentów ad personam. Nie, oni idą dalej, wprost grożąc śmiercią, a przynajmniej spowodowaniem ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Ci biedni ruscy nachodźcy, czy raczej nielegalni imigrancji z Rosji, wciąż nie potrafią zauważyć, że w Europie ruskie metody działania nie działają...
Wuj Matt








































Komentarze
Prześlij komentarz