Pocztówka od wuja Matta z podróży 67: A lupa wciąż w dupie. I chyba wciąż uwiera ;)
5 czerwca 2024. roku dowiedziałem się, że nadburmistrz Kwidzyna został mianowany przez parkingowego zastępcą parkingowego do spraw rozwoju miasta. Tym samym w Kwidzynie mamy powtórkę z sytuacji, kiedy naczelnik Polski był wicepremierem w rządzie Pinokia. To znaczy szef jest jednocześnie podwładnym swojego podwładnego. Typowe dla prawackich populistów.
Oczywiście jestem niepokorny i skomentowałem nominację nadburmistrza na zastepcę parkingowego. I co? No cóż, odezwały się znane trolle, wierne wirtualne pieski Sebastiana K. i "błyszczom intelektem". A kto? Na razie lupa w dupie, przy okazji przyznając się, że wciąż lupę trzyma w dupie, zamiast używać jej do przyglądania się rzeczywistości, oraz jakiś taki wulkan intelektu, który jeszcze niedawno obrażał Burmistrza Andrzeja Krzysztofiaka, a dzisiaj uważa, że nie wolno obrażać "demokratycznie wybranego burmistrza"...
Cóż, jak widać kiedy prawiczki hejtują, obrażają, poniżają, to jest to krytyka, kiedy ktokolwiek próbuje krytykować czarno-brunatnych, to od razu jest to OBRAŻANIE. Jednak chyba nie do końca tak jest. A demokracja, która tak bardzo uwiera szczególnie psycho-prawiczkę, polega na tym, że mamy właśnie wolność słowa. W demokracji dopuszczalne jest krytykowanie nowego, lepszego parkingowego właśnie dlatego, że na zajmowane stanowisko, zdecydowanie powyżej jego możliwości i predyspozycji, został wybrany w demokratycznych wyborach. Właśnie ta demokracja daje prawo wszystkim, którzy nie należą do sympatyków nadburmistrza, redaktorka-kapusia i jego małpki-pacynki, do krytyki. A decyzja o powołaniu własnego szefa na własnego zastępcę... Cóż, po tej stronie, z której wypadł obecny parkingowy w randze burmistrza to norma. Wszak prawdziwi władcy jak ognia boja sie odpowiedzialności - oni mają od tego swoje małpki-pacynki.
Wuj Matt






Komentarze
Prześlij komentarz