Dezinformacja

 

Dezinformacja – zamierzona i konsekwentna formuła przekazu informacji (w tym fałszywych lub zmanipulowanych) i fabrykowania takiego przekazu poprzez tworzenie różnego rodzaju fałszywych dokumentów, organizacji i tak dalej, które wprowadzają w błąd (powodują powstanie obrazu świata niezgodnego z rzeczywistością) i wywołują określone efekty w postaci:

  1. Podejmowania przez odbiorcę błędnych decyzji.

  2. Wytworzenia poglądu.

  3. Działania lub jego braku

zgodnych z założeniem dezinformującego.

Według analiz modeli dezinformacji z perspektywy modeli poznawczych dezinformacja jest efektem oddziaływania narzuconego środowiska poznawczego (obrazu świata) – w związku z tym może być również przy użyciu przekazu o dużej zbieżności z faktami.

Powszechne rozumienie pojęcia dezinformacji odbiega od zawartego w literaturze przedmiotu. Dezinformacji poddaje się całe populacje, a nie poszczególne osoby. Rozwój dezinformacji jest związany z rozwojem technik komunikowania społecznego – powszechnego dostępu do informacji.

Źródło: Wikipedia (pl.wikipedia.org/wiki/Dezinformacja).

Nie będę zastanawiał się nad tym, czy w Polsce mamy do czynienia z dezinformacją. Przecież to akurat jest widoczne gołym okiem. I nie jest to zjawisko typowo polskie, chociaż rządząca Polską organizacja przestępcza o charakterze zbrojnym osiąga w tym mistrzostwo świata. A mam poważne osobiste powody, by szczególnie interesować się właśnie Polską (chociaż dla tak zwanych „prawdziwych wolaków” prawackich to ja Volksdeutsch jestem (te niedouczone bydlęta piszą „folksdojcz”)).

Nie zamierzam jednak również upierać się przy teorii, że do 2015. roku Polska i polskie media były wolne od dezinformacji. Jednak okazuje się, że obecnie rządząca organizacja przestępcza podniosła w tej materii poprzeczkę na poziom niebotyczny, porównywalny z takimi „oazami demokracji”, jak Rosja, Białoruś, Chiny czy Koreańska Republika Ludowo – Demokratyczna. Tak zwana telewizja publiczna (która jest publiczna w tym samym sensie, w jakim burdel, taki z kobietami za pieniądze, jest domem publicznym), za 2'700'000'000 cebulionów (nowa waluta w Polsce, po tym, jak towarzysz standuper Glapa – Glapiński zaczął ośmieszać Narodowy Bank Polski swoimi występami) wciska tak nachalną propagandę, że trudno uwierzyć, że jacyś ludzie w to wierzą. A wierzą.

Dezinformacja jest bardzo skuteczna, bo władza używa swoich tub propagandowych na niespotykaną wcześniej skalę. Jednak nie tylko. Łopatologiczna propaganda oparta na publikowaniu nieprawdziwych treści jest nachalna, a jednak nie jest adresowana do wszystkich. To przekaz do wiernych wyznawców, do PiSdoelektoratu. Szkoda tylko, że wierzy w nią wiele osób, które pozornie są inteligentne (aczkolwiek pozory mylą).

Zresztą dezinformację szerzą nie tylko rządowe media, czy farmy trolli. Masę nieprawdziwych informacji publikują różnego rodzaju szurki w alumiowych czapeczkach.

Wiele osób korzysta z Internetu bezmyślnie, dając wiarę różnym pseudonaukowym artykulikom zawierającym tezy o tym, że szczepienia powodują autyzm, szczepionki przeciwko COVID to czipy, wojna w Ukrainie to tylko medialna ściema, a Edyta Szurniak, kiedyś znana jako piosenkarka Edyta Górniak, ma 4'000 lat. Korzystanie z nieograniczonych zasobów wiedzy i informacji wymaga zdolności do myślenia.

I tak na przykład moja siostra, co roku szczepiąca się przeciwko grypie, uważa szczepionki przeciwko COVID za „eksperyment medyczny” (w gruncie rzeczy taki sam, jak coroczna szczepionka przeciwko grypie), a znany jako Pizdryk drobny szyldziarzyk i drukarz banerków dla PiSdzielskich kacyków wmawia mi, że w Niemczech zarobki są niższe, niż w Polsce, bo w Polsce minimalne wynagrodzenie to 3'490 cebulionów (około 747 EUR), a w Niemczech to około 1'988 EUR (około 9'287 cebulionów) brutto. Cóż, jednak matematyka bywa trudna, nie? Zarówno przecież nominalnie jak i w sile nabywczej, wbrew opowieściom wodza i telewizji PiSdzielskiej, zarobki na zachód od Odry są WYŻSZE...

Jak walczyć z dezinformacją?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pocztówka od Wuja Matta z podróży 78: Allahu Akbar!

Pocztówka od wuja Matta z podróży 56: Lupa wciąż w dupie, Ewa z czyrakami...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 77: Wuj Matt turysta