Propaganda

 



Propaganda – celowe działanie zmierzające do ukształtowania określonych poglądów i zachowań zbiorowości ludzkiej lub jednostki.

Propaganda często jest kojarzona z materiałami przygotowanymi przez władze danego kraju w celu krzewienia pozytywnych postaw obywateli zgodnych z racją stanu, jak na przykład zachęcanie do wstępowania do wojska celem obrony kraju w czasie wojny. Grupy aktywistów, przedsiębiorstwa czy media również mogą produkować propagandę.

W XX. wieku termin propaganda często wiązał się z podejściem manipulacyjnym z uwagi na używanie jej przez totalitarne reżimy, ale historycznie propaganda jest neutralnym terminem opisowym.

Propaganda totalitarnych reżimów polega na manipulacji intelektualnej i emocjonalnej z użyciem jednostronnych, niewłaściwych lub nawet całkowicie fałszywych argumentów i wiąże się ściśle z użyciem dezinformacji zmierza do upowszechnienia trwałych postaw społecznych poprzez narzucenie i zmuszenie odbiorców do przyjęcia określonych treści i stanowi jeden z elementów indoktrynacji.

W języku potocznym utrwaliło się wartościujące znaczenie terminu propaganda jako synonimu stosowania kłamstw, półprawd, manipulacji – jako przeciwieństwa informacji, refleksji i dyskusji. Często nazywa się tak zabiegi marketingu politycznego. Jednak, aż do XVIII. wieku był on bardziej rozumiany jako rozpowszechnianie pewnych treści, co bezpośrednio odnosi się do łacińskiego słowa propagare – rozszerzać, krzewić.

Propaganda obejmuje szeroki zakres form przekazywania treści. Może to być sztuka wizualna, polegająca na używaniu zrozumiałych i powszechnie znanych symboli, przedmiotów, fotografia, muzyka, radio (a obecnie również telewizja i Internet), język ciała, taniec, literatura (praktycznie w każdej znanej formie, także ulotki), teatr oraz kino.

Źródło: Wikipedia (pl.wikipedia.org/wiki/Propaganda).

Jest Boże Narodzenie 2022. roku. Dla mnie to nie jest czas jakiegoś religijnego uniesienia. Dlatego też nie poświęcam dzisiejszego wpisu aktualnej dacie.

Jest XXI. wiek i z historii powinniśmy wiedzieć (ja na przykład wiem nie tylko z historii, ale również z literatury), jak działa propaganda. Mamy, przynajmniej chyba większość ma, dostęp do różnych mediów, Internetu. A jednak w Polsce władzunia – PiSdunia, jak w czasach mojego dzieciństwa Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (mentalnie i ideologicznie była ona chyba protoplastą dzisiejszej zjełczałej prawiczki, chociaż tamci nie bratali się z watykańskim kospusem kolonialnym, bo jawnie uznawali to przywództwo, które narodowi komuniści Kaczyńskiego uznają po cichu) na szeroką skalę stosuje prymitywną propagandę, która ma dwa zasadnicze cele – utrzymanie narodowo – komunistycznych świń z ryjami w korycie i ogłupianie Polaków.

W gruncie rzeczy nie można władzuni – PiSduni winić za to, że za wszelką cenę chce się utrzymać przy korycie. Wszak nie możemy mieć pretensji do trzody, że jest głodna. A mówi się, że apetyt rośnie w miarę jedzenia. Mówiąc jednak o świniach z narodowo – komunistycznego chlewu naczelnego świniopasa Jarosława towarzysza Balbiny Kaczyńskiego, dotykamy tematu świń nienasyconych i mocno już zapasionych.

Utrzymanie narodowo – komunistycznych świń z ryjami w korycie wymaga nieustannego bombardowania Polaków propagandowym bełkotem, który musi zawsze być zgodny z linią programową rządzącego chlewu. Wymaga to ogłupiania ludzi na skalę spotykaną dzisiaj chyba jedynie w Chińskiej Republice Ludowo – Demokratycznej, czy jak tam teraz się to państwo nazywa, Korei Północnej, Rosji czy Białorusi. Na polecenie naczelnego świniopasa media państwowe, na czele ze szczujnią, jaką z Telewizji Polskiej zrobił Jacek Goebbels – Kurwski, Osrajtek – Press, radio towarzysza Muchomora (tak, to, które MA RYJ!) prowadzą idiotyczną wojnę z Niemcami, Unią Europejską, Joe Bidenem, opozycją i Polakami. Wycierają sobie przy tym swoje brudne świńskie ryje i unurzane w kaczych ekstrementach racice hasłami bogoojczyźnianego bełkotu mikroimperium wielkości mrówczego kopca. W propagandowym szale polaryzacji świnie wspiera ePiSkopadło, czyli zwierzchnictwo watykańskiego korpusu kolonialnego. Bo religia otumania tak samo, jak władza!

W zasadzie każda władza stosuje propagandowe manipulacje. Jednak narodowi komuniści przebijają zarówno Goebbelsa, jak i Urbana. Jednak podobnie, choć na mniejszą skalę, swoich wyznawców ogłupiają konfederosja i opozycja tak zwana demokratyczna, kościół patolicki i inne gramia.

STOP PROPAGANDZIE!

A Wielki Brat... nadal mlaska!


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pocztówka od Wuja Matta z podróży 78: Allahu Akbar!

Pocztówka od wuja Matta z podróży 56: Lupa wciąż w dupie, Ewa z czyrakami...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 77: Wuj Matt turysta