UKRAIŃSKA WOJNA OCZAMI POLAKA W NIEMCZECH
24 lutego 2022 roku zbrodniczy reżim Władimira Władimirowicza Putina, dalej nazywanego fiutinem, niebezpiecznie podobny do mozolnie budowanej przez naszczalnika Jarosława towarzysza Kaczyńskiego monopartyjnej dyktatury, zaatakował wolne, niepodległe i suwerenne państwo – Ukrainę.
Ja osobiście nie jestem jakimś szczególnym miłośnikiem Ukrainy i Ukraińców, jednak jestem człowiekiem i mam całkiem ludzkie uczucia i emocje. I ludzki dar obserwacji. I widzę, jak nasi sąsiedzi dzielnie i bohatersko bronią swojego państwa, swojego kraju. Jak ich prezydent z Prezydenta stał się, staje się na naszych oczach, Przywódcą narodu, Liderem i Bohaterem. I poczułem jakąś sympatię dla Ukraińców.
Wołodymyr Zełenski od samego początku wojny – nie kupuję rosyjskiej narracji propagandowej o „denazyfikacji” Ukrainy, bo wtedy musiałbym oczekiwać, że rosyjskie wojska w następnej kolejności, całkiem słusznie, podejmą akcję „denazyfikacji” Polski – jest z Ukraińcami, jest Ukraińcem. I to mi się podoba!
Podoba mi się również postawa Polaków, także tych mieszkających w mojej okolicy, którzy nie czekając na działania nierządu Matołuszka-Kłamczuszka Pinokia Morawieckiego, pomagają ludziom uciekającym przed okrucieństwem bandyckiej napaści. I tu pojawia się pierwszy poważny zgrzyt – obrzydliwe jest lansowanie się na tragedii sąsiedniego Narodu przez tych narodowo-komunistycznych pasożytów z otoczenia marionetkowego pseudopremiera i jego szefa – naszczalnika.
Jednocześnie widzę, że władcy Polski tworzą pewien dualizm. Z jednej strony deklarują pomoc, z drugiej wciąż prowadzą swoją ideologiczną wojnę z Unią Europejską i NATO, realizując jednocześnie plany i politykę fiutina, próbując koniecznie wywołać III wojnę światową. Dowodzi tego na przykład całe zamieszanie wokół przekazania Ukrainie samolotów i robienie na tym PR.
Nie mieszkam w Polsce (na szczęście) i obserwuję polską klasę polityczną z pewnego dystansu. I widzę, że cała klasa próżniacza to po prostu banda pazernych ludzi, dla których Polska jest prywatnym folwarkiem.
Tak naprawdę, jako osobę pochodzącą z Polski, najbardziej niepokoi mnie to, co robi polska patoprawica, nie tylko ta „zjednoczona”. Udają zatroskanych, wypowiadają się na temat konieczności wsparcia Ukrainy i Ukraińców, a potem okazuje się, że taki naczelny neofaszysta w Polskim Sejmie, Krzysztof Bosak, skądinąd utrzymanek Moskwy, szczuje kibolsko-naziolskie bojówki na przybywających do kraju uciekinierów. Wciąż też tolerowane i publikowane są wypowiedzi pożytecznego idioty fiutina – Janusza Korwin-Mikkego, który szerzy rosyjską propagandę.
Wreszcie Pierwszy Debil Rzeczypospolitej, Anżej Dupa. Czy ktoś mógłby temu pajacowi powiedzieć, żeby nie mówił po angielsku? Jest specjalistą od selfie z koniem, znajdowania patyków i dmuchania gumowych krabów i niech się TEGO TRZYMA! Dość ośmieszania Polski przez debila przypadkowo pełniącego obowiązki prezydenta!
Zastanawiam się również nad niesamowitą skutecznością aparatu propagandy patoprawicy. Naprowadził mnie na ten temat mój kolega, a może nawet przyjaciel, prowadzący w Polsce niewielką firmę. Otóż próbował mi on wmówić, że za wojnę w Ukrainie, ceny paliw i w ogóle inflację w Polsce odpowiadają Niemcy, które wciąż chcą kupować rosyjski gaz, rosyjską ropę i rosyjski węgiel. Ten patoprawicowy atak propagandowy przypuścił człowiek kupujący rosyjski węgiel do ogrzewania domu i firmy.
Wydaje mi się, że rząd Kanclerza Scholza intensywnie pracuje nad znalezieniem pozarosyjskich źródeł surowców energetycznych. Ale nie oszukujmy się, patoprawicowa Polska chrumkaniem Pinokia opowiada o wzmocnieniu sankcji, kupując dla Obajtka (ORLEN) ropę, węgiel i gaz z Rosji. I sieje patoprawicową, antyniemiecką propagandę.
Generalnie moje obserwacje są smutne i niekorzystne dla Polski i Polaków rządzonych przez patoprawicowych narodowych komunistów. Na poziomie werbalnym rządzący są prozachodni, przeciwni fiutinowi, ale faktycznymi działaniami intensywnie wspierają Rosję. W zasadzie można porównać dzisiejszą Polskę do Królestwa Polskiego, zwanego Kongresówką – krajem rządzi namiestnik cara!
Do polityków nie ma co apelować. Ale dla Polaków nadszedł czas OTWARCIA OCZU!
Komentarze
Prześlij komentarz