I znów o wojnie. Wojnie polsko - polskiej
„Pomoc pomocą ale zaczynamy popadać w jakąś chorą
paranoję. Nagle są miejsca w szpitalach, gumowy budżet rozszerzył
się o kolejny „x+”, darmowy transport, brak kolejek do lekarzy a
na grupach wystarczy dodać magiczne „z Ukrainy” i okazuje się,
że można dostać nawet drapak dla kota i paczkę żwiru.
Stop.
Żeby nie było - mam wielu znajomych zza Buga ale do cholery nie zachowujcie się, jakbyśmy im byli cokolwiek winni. Naród, który nie zna swej historii skazany jest na jej powtórne przeżycie. I nie mówię tu tylko o Wołyniu, ale niech dotrze do Ciebie, że mieszkańcy tego kraju, którym wy teraz wysyłacie wszystko jak leci, robicie zbiórki, przywozicie pod swój dach rok 2019 ustanowili rokiem BANDERY.
W
2019 r. w Kijowie, nad którym tak teraz płaczecie, kilka tysięcy
Ukraińców maszerowało pod czerwono - czarnymi sztandarami
wykrzykując hasła, w rytm których polskie dzieci przybijane były
gwoździami do drzwi stodół. Nie pokazali w TV? Niebywałe!
Kraj, który dziś płacze i skomle o naszą pomoc jeszcze 3
lata temu świętował 110 rocznicę urodzin kogoś, kto nie
zasługuje nawet na miano człowieka. Nie odrabiacie lekcji a to się
boleśnie kończy. Tak się traci tożsamość narodową, tak się
znika z map świata.
Tydzień walki dzielnych Ukraińców z
najeźdźcą, nie umniejszam. Jednak ilu z was 1 sierpnia wróciło
myślami do dzieciaków, które w czasie Powstania Warszawskiego
wysłano z patykami na czołgi? Przystanąłeś choć na minutę dla
uczczenia ich pamięci? Wiesz jak długo trwało Powstanie? Bili się
63 dni!!! Na oczach całego świata, bez zrzutek, pomocy cywilom, bez
transportów militarnych.
Ilu z was 1 września wywiesiło
biało - czerwoną flagę wspominając polskie dzieciaki, które nie
poszły do szkoły, za to obudziły się w piekle na ziemi?
Wyspa węży? To już kanon, nowy wymiar bohaterstwa.
Wzór absurdu, niedorzeczności, zakłamania!
Pamiętasz
jeszcze chłopaków z Westerplatte?
Pamiętasz obrońców
Wizny? Wyobrażasz sobie, że maksymalnie 700 żołnierzy przez 3 dni
mogło stawić opór ponad 40 tysięcznej armii, 350 czołgom i ponad
650 moździerzom? Leonidas i jego 300 Spartan mogłoby się sporo
nauczyć od dowódcy odcinka Wizna. Nazywał się Raginis, kapitan
Władysław Raginis.
Ilu z was choć przez sekundę 17
września pomyślało co czuli wasi rówieśnicy, którym armia
sowiecka wbiła nóż w plecy? Wiesz co się stało 17 września?
A
to, że Zelenski jako prezydent kraju nie opuścił go zaraz po
„inwazji”? Też rewelacja! To powinno być oczywistego dla
każdego mężczyzny znającego pojęcie honoru. Twój chłopak
mówił, że w razie czego wsiadacie w pierwszy samolot do UK? Dobrze
wybrałaś, możesz się przy nim czuć bezpiecznie.
Z
drugiej jednak strony pomyśl, jakie jaja musiał mieć człowiek,
który na własne życzenie dał złapać się i umieścić w obozie
koncentracyjnym tylko po to, by udowodnić zachodowi do jakiego
bestialstwa dochodzi w Auschwitz. Jakie jaja trzeba mieć by w obozie
śmieci zorganizować ruch oporu i uciec by osobiście przedstawić
ten horror aliantom! Był taki, nazywał się Pilecki, rotmistrz
Witold Pilecki. Jeden z pięciu najodważniejszych ludzi na świecie,
skazany po wojnie przez ubecje. Po pokazowym procesie zastrzelony
strzałem w tył głowy w kaźni przy Rakowieckiej w Warszawie. Do
dziś nie odnaleziono miejsca pochówku.
1 marca było jego
święto, jego i jemu podobnych - ludzi, którzy nie pogodzili się z
wynikiem zakończenia wojny i w okupowanej przez sowietów Polsce
opuścili swe rodziny, by z lasu prowadzić walkę o niepodległość.
Wywiesiłeś może nakładkę z biało - czerwoną flagą?
A
może motyw wilka? Nie? Dlaczego? W TVN śmiali się z Żołnierzy
Wyklętych, a więc uwierzyłeś, że byli źli, tak? Wiesz w ogóle
kim był Lalek? Ostatni Wyklęty zastrzelony w obławie NKWD w 1963r,
osiem lat po wojnie. Wachmistrz Józef Franczak nigdy nie przestał
walczyć.
Słyszałeś o 316 polskich chłopakach, którzy
pod osłoną nocy 16 lutego 1941r zrzuceni przez RAF na tereny
okupowanej Polski wrócili by walczyć? Wiesz kim byli Cichociemni? 4
marca zmarł ostatni z nich, nazywał się Aleksander Tarnawski,
major Aleksander Tarnawski. Jasne, że nie słyszałeś, polskie
media mają ważniejsze tematy.
Żeby nie było, ja nie
mówię żeby nie pomagać. Mówię by otworzyć oczy bo wywieszane
napisy: „jesteście u siebie” są przerażające. Nie są u
siebie, nigdy nie będą. Dając im za dużo możemy kiedyś tego
słono pożałować.
I jeszcze jedno. Należysz do dumnego
narodu, pochodzisz z ziemi, która wydała na świat więcej
bohaterów niż cała postępowa Europa razem wzięta.
Nie
zapominaj, nie depcz historii, patrz szerzej.” - autor nieznany.
Trudno podjąć polemikę z nieznanym autorem, jednak nie mogę pozostać obojętny na ten tekst.
Patrzę szerzej, nie depczę historii i nie zapominam.
Pod koniec XVIII wieku Polska zniknęła z map świata, bo elita I Rzeczypospolitej – magnateria i szlachta – podobnie, jak dzisiejsze elity rządzącej sitwy, na pierwszym miejscu stawiały własne interesy, w imię których nie cofały się przed oddaniem kraju zaborcom. I, podobnie jak dzisiaj, sprzyjały Rosji.
Stiepana Banderę, w Ukrainie uznawanego za bohatera, Polska sumiennie wychowała sama swoja polityką wobec Ukraińców zarówno przed rozbiorami, jak i w dwudziestoleciu międzywojennym. W historii, ale nie tylko, każda akcja rodzi reakcję. Nie możemy jednak wymagać, żeby sąsiednie narody miały tych samych, co my bohaterów i świętych. Mają prawo do własnych.
Ukraińcy maszerowali pod czarno-czerwonymi sztandarami? W Polsce co roku jacyś Polacy maszerują niosąc na sztandarach symbole faszystowskie i takież hasła na transparentach. I cieszą się sympatią i finansowym wsparciem patoprawicowej postkomuny Kaczyńskiego.
Ile razy w historii Polska płakała i skomlała o pomoc? Jaki, poza hekatombą, sens miało Powstanie Warszawskie? Przecież dzisiaj neonaziści, do spółki z przedstawicielami władzy, mogą obrażać i lżyć nielicznych już żyjących bohaterów tamtego czasu.
Porównywanie Prezydenta Zelenskiego do zwykłych ludzi jest beznadziejnym uproszczeniem. Nie mówiąc już o nadużyciu frazy o pojęciu honoru, kiedy jest się Polakiem. Polskie władze w 1939 roku spieprzyły z kraju, jak szczury z tonącego statku, w pierwszych dniach wojny! A obecne władze o planowanym ataku na Ukrainę wiedziały mniej więcej od października 2021 roku, dlatego już w listopadzie politycy, z namaszczenia towarzysza Jarosława naszczalnika Kaczyńskiego, obsadzeni na najważniejszych państwowych stanowiska ćwiczyli „ewakuację”, czyli ucieczkę szczurów z tonącego statku.
Rotmistrz Witold Pilecki był bohaterem. Z tej przyczyny nie można łączyć go z Lalkiem, czy innym mordercą fetowanym 1. marca! Podobnie nie wolno łączyć z tymi bandytami Cichociemnych.
Pomagając, ratując życie NIE MOŻNA DAĆ ZA DUŻO!!!
Faktycznie polska ziemia wydała wielu bohaterów. I wiele świń!
Bohaterów w historii Polski dlatego było tak wielu, że dopiero w ostatniej dekadzie XX wieku i przez pierwsze piętnaście lat obecnego stulecia umieliśmy wyciągać wnioski z historii i położenia geopolitycznego.
Owszem, należę do dumnego narodu. Dumnego z porażek, pieniactwa, awanturnictwa i rasizmu. Chyba więc wcale nie chcę do niego należeć! Jednak jestem dumny. Jestem dumny z tych wszystkich, którzy dzisiaj pomagają uchodźcom z Ukrainy, którzy nie tak dawno próbowali pomagać uchodźcom na granicy z Białorusią.
Nie, nie wywieszam biało-czerwonej flagi 1. marca, 3. maja, 1. sierpnia, 15. sierpnia, 1. września, 17. września i 11. listopada. W ogóle jej nie wywieszam, od kiedy barwy narodowe zawłaszczyła rządząca patoprawica, neonaziści i finansowani przez Rosję pseudopatrioci. Bo oni sprawiają, że biało-czerwona flaga jest OBCIACHEM!
Dumny naród? Z czego dumny? Z polityczno – ideologicznych wojenek Jarosława K. przeciwko Polakom? Z idioty w Pałacu Prezydenckim? Ze Świętego Jana Pawła II – patrona kościelnej pedofilii? A może z nazisty Bąkiewicza? Czy może mam być dumny z premiera – kłamcy?
Nie depczę historii. Staram się patrzeć szeroko.
Komentarze
Prześlij komentarz