Pocztówka od wuja Matta z podróży 18: "Klasowa wycieczka do Ciechocinka"
Dzisiaj z innej beczki. Postaram się nie pisać o Polsce i polskich politykach.
W Niemczech kończy się ostatni z wiosennych długich weekendów. Z tej okazji w miniony Piątek, 9. czerwca, mieliśmy w Firmie tak zwany "mostek" - dzień oficjalnie roboczy, ale część z zespołu wyjechała na firmową wycieczkę, którą prześmiewczo nazwałem "Klasową Wycieczką do Ciechocinka".
Nie wnikam w organizacyjno - finansowe szczegóły, bo to sprawa dla mnie kompletnie niezrozumiała. Dość, że wyjechaliśmy i zwiedzaliśmy zamkniętą kopalnię węgla kamiennego i koksownią w Essen.
Potem pojechaliśmy do Duisburga, gdzie główną atrakcją był rejs wycieczkowy po kanałach portowych i Renie.
Generalnie dzień był pełen wrażeń, nowej wiedzy oraz informcji o tym, co warto odwiedzić w Nadrenii Północnej-Nadrenii.
Sama idea zakładowej wycieczki kojarzy mi się z czasami wczasów zakładowych w Polsce, kiedy byłem dzieckiem.
A w następnym wpisie spróbuję przedstawić Galerię Osobliwości prawackich z Internetu oraz o Ogólnopolskich Mistrzowstwach w Chlaniu z Bezcenem i Sikaniu do Koszy na Śmieci.








Komentarze
Prześlij komentarz