Pocztówka od wuja Matta z podróży 7: Hejtem po oczach? Nie, po Oskarku!
Wracam do sprawy samobójstwa młodego człowieka, syna posłanki Platformy Obywatelskiej. Jednak nie zamierzam dręczyć czytelników smutkiem. Wrócę do tematu niejakiego Oskara Szafarowicza, młodego siepacza narodowo – komunistycznej partii Jarosława towarzysza Balbiny Kaczyńskiego.
Kim jest Oskar Szafarowicz?
Oskar Szafarowicz to smarkacz (22 lata!) z Łowicza, który żyłby swoim smutnym życiem prawacko – PiSdzielskiej ameby, gdyby nie młodzieżowa bojówka partii rządzącej. Bo dzięki tejże organizacji ogłupiania i bydlęcenia młodych ludzi, ten studencina o twarzy cherubinka byłby nikomu nieznanym pryszczem. Jednak ów pryszcz najwidoczniej wpadł w oko jakiemuś starzejącemu się, niespełnionemu dyktatorowi. Bo poza robieniem propagandy pod hasłem „Okiem młodych”, pryszczyk robi karierę w jakimś Narodowym Zasobie Nieruchomości, czy jak tam się to narodowe „cóś” wabi.
Pewnie, poza jakimiś migawkami z Internetu, nie wiedziałbym o istnieniu tego chłystka, gdyby nie sprawa tragicznej śmierci Mikołaja Filiksa, syna posłanki Magdaleny Filiks. Najpierw niejaki Duklanowski, propagandzista PiSdzielski z Radia Szczecin opublikował materiał o „aferze pedofilskiej w Platformie Obywatelskiej” zawierający informacje umożliwiające identyfikację ofiary, pomimo tego, że sprawca został skazany (a nie przeniesiony do innej parafii, czy jak prezes linii lotniczych Kuchciński Air, Marek Kuchciński, schowany w partyjnej szafce), a sąd UTAJNIŁ cały proces, kierując się dobrem ofiar. Potem, dokładnie na dwie minuty przed publikacją Radia Szczecin, powołując się na tę publikację, wiadomość podchwyciła szczujnia błędnie zwana Telewizją Polską, a do nagonki włączył się niejaki Dariusz Szmatecki, szczecińska świnia z haremu miękiszonów rumianego Zbyszka „Glocka” Zero, nękać twittami posłankę Filiks. „Połączenie kropek” nie było trudne.
Do „ciągu technologicznego” niszczenia niewygodnej dla obozu władzy parlamentarzystki włączyła się, w osobie Oskara Szafarowicza, młodzieżowa bojówka PiSdzielstwa. W sumie norma w narodowo – komunistyczno – patolickiej republice kaczej – najważniejsza gałąź przemysłu w kraju musi mieć swoje ciągi technologiczne. W tym przypadku najpierw zaszczuty został nastolatek, po którego pogrzebie zaczęła się „obróbka” jego Mamy.
Jednakże wpisy pryszczatego hejterka – Oskara Szafarowicza – wywołały reakcję Internautów. Oskarek pousuwał więc swoje wpisy, zapominając, że w Internecie nic nie ginie, i zaczął publicznie użalać się nad sobą, że zalała go fala hejtu. A PiSdzielski patoelektorat wypuścił hasztag #Murem za naszym szczurem.
Tu mam kilka słów adresowanych do Oskara Szafarowicza, chociaż wątpię, by je przeczytał, o czytaniu ze zrozumieniem w tym przypadku nawet nie wspominam.
Oskarku, pryszczyku, w sieci piszczałeś i piszczysz, że ktoś oczekuje twojego samobójstwa i szczuje na twoją rodzinę. To w sumie dobrze – masz posmak tego, co robiłeś Mikołajowi i Jego Rodzinie. Robiłeś i nadal robisz.
Ja nie chcę, żebyś popełnił samobójstwo, bo musiałbym najpierw nadać tobie i stadu świń, z którego wypełzłeś, zdolność honorową. A tego NIE MASZ! Ja chcę, żebyś swoje gówniane, plugawe życie przeżył z mentalną kiłą, którą zaraziłeś się, decydując się na bycie prostytutką władzy. Ja chcę, żeby kiedyś twoje dzieci w twarz powiedziały tobie, że znalazły twoje wpisy i filmiki z czasów II okupacji PiSdzielskiej i uznały ciebie za najplugawszą, zaparchaconą, pryszczatą polityczną prostytutkę.
Z drugiej strony kto wie, czy twojego macierzystego chlewa nie będę zaszczuwali prowokatorzy i twoi mocodawcy, by móc twoje ewentualne samobójstwo wykorzystać politycznie – wszak każda religia potrzebuje męczenników, PiSizm – kaczyzm nie jest wyjątkiem.
Polsce, pryszczyku Oskarku, twoje samobójstwo bardzo by zaszkodziło, dając nowej religii państwowej nowego męczennika. Postanowiłeś dawać twarz PiSizmowi – kaczyzmowi, nadstawiając jednocześnie pryszczatego zadka kapłanom nienawiści, to musisz ponieść konsekwencje mentalnej kiły... A nie uciekać ze sznurkiem i żyletką na najbliższe drzewo.
Jednak muszę przyznać, że Oskar Szafarowicz w pewnym sensie również jest ofiarą. To młody człowiek (chociaż on to chyba nie człowiek, to ideologia), który wierzy w wodza, szczerze wyznaje PiSizm – kaczyzm. Dla kariery, stanowisk i 30 sekund „sławy” dał twarz propagandzie, zadka udostępniając różnym miękiszonom, a może nawet samemu wodzowi. Mając 20 – 22 lata Oskar nie zdawał sobie sprawy, że bycie prostytutką niesie ze sobą ryzyko kiły, rzeżączki czy innych poważnych chorób.
Cała sprawa szczucia, teraz na panią Magdalenę Filiks i Jej Rodzinę, w Polsce ma szerszy kontekst. Władzę sprawuje stado świń, które bez swojego pastucha świń, wodza, nie znaczą nic, bo nie nadają się ani do żadnej pracy, ani do uboju. Umieją tylko wyznawać PiSizm – kaczyzm, lizać kuper starego kaczora i nienawidzić...
Ja, 19/03.2023
Komentarze
Prześlij komentarz