Kolejna Niedziela
Witam,
Trzeci odcinek moich wypocin na blogu w roku 2022. Jak poprzednio, jest dzisiaj Niedziela, bo w tygodniu, kiedy pracuję, szkoda mi trochę czasu na pisanie. Nie oznacza to jednak, że nie mam swoich przemyśleń na wiele tematów.
Dwa dni temu, w Piątek, przyjąłem trzecią dawkę szczepionki. W gruncie rzeczy cieszę się, że otrzymuję szczepionkę skojarzoną mRNA, a nie jednodawkowego, mało skutecznego Johnsona. Jednak miniona Sobota była dla mnie dość ciężka – bolały (i nadal bolą) mnie wszystkie kości, łamie mnie, jednak, na szczęście, nadal mam negatywny wynik testu. Poprzednie dwie dawki, w połowie Czerwca i na koniec Lipca, zniosłem zdecydowanie lepiej, nie doświadczając żadnych negatywnych skutków. Jednak moje nienajlepsze samopoczucie nie uczyni ze mnie od razu antyszczepa. Cóż, ja nie jestem szurem i szurem nie zamierzam zostać.
Za to jak widzę Internet, szczególnie polskojęzyczny, pełen jest nieprzemyślanych materiałów dotyczących rzekomej szkodliwości szczepień przeciwko COVID-19. Oczywiście autorami wszelkich dezinformacji są ludzie, którzy kwestionują w ogóle istnienie wirusa, który ową chorobę wywołuje, w znacznej części, w Polsce, będący wyborcami partii rządzącej albo neofaszystowskiej, pseudolibertariańskiej Konfederacji, którą z uporem maniaka będę nazywał Qńfaszyzacją. Problem w tym, że szanowni foliarze, płaskoziemcy i antyszczepy zachowują się tak, jakby posiedli prawdę objawioną. A objawiona prawda jest, niestety niekorzystna dla brunatnych i katolskich krzykaczy.
W Polsce, jak zresztą wszędzie na świecie, a na pewno w Europie, ludzie zapadają na COVID-19, chorobę powodowaną przez kolejne mutacje Sars-COV-2. Jednak w Polsce pojawiają się argumenty o rzekomych licznych zgonach osób zaszczepionych, co wydaje się być nie do końca zgodne z prawdą obiektywną, z faktami. Po pierwsze wszędzie tam, gdzie poziom tak zwanego wyszczepienia przekracza 70% populacji, liczba zgonów jest znacznie mniejsza niż w Polsce. Po drugie to chyba w Polsce największy odsetek osób zaszczepionych de facto szczepił się w „technologii bezigłowej”, czyli kupował certyfikaty szczepienia, nie przyjmując szczepionki. To może być faktyczna przyczyna domniemanych zgonów osób zaszczepionych. Bo formalnie, zgodnie z dokumentami są oni zaszczepieni, ale realnie mają jedynie lewy papierek w portfelu. Chcieli być sprytni, stają się martwi.
Jednocześnie, nie tylko w związku z pandemią, radykalizują się różni zwolennicy narodowo-katolickiego komunizmu oraz polsko-katolickiego faszyzmu, łącznie z tym, że wspominany niedawno przeze mnie osobnik niezdrowo we mnie zakochany, wysyłał mi groźby karalne pod własnym nazwiskiem i z własnym zdjęciem, bo robił to używając Facebooka. Mistrzostwo świata.
Poza tym bardzo mnie ubawiło ujadanie posłów i zwolenników Qńfaszyzacji związane z tym, że Facebook, a w zasadzie zarządzająca Facebookiem firma META, postanowiła usunąć profil tej neofaszystowskiej, antynaukowej i zaściankowej partyjki w związku z publikowanymi przez nich treści. Cóż, doskonale pamiętam, jak ci sami ludzie chwalili drukarza, który odmówił wykonania usługi dla osób związanych z ruchem LGBT. Że niby wolność gospodarcza pozwalać ma na odmawianie obsługi klienta, który ma inne poglądy, niż zleceniobiorca. Ale kiedy to nasi brunatno-czarni Qńfaszyści dostali po łapkach, to pisk, wrzask i wycie. Cóż, panowie Qńfaszyści, głosicie poglądy nie tyle kontrowersyjne, co kretyńskie i, nie oszukujmy się, jesteście polskim odpowiednikiem NSDAP w Niemczech z pierwszej połowy XX wieku. A w XXI wieku wiemy, że takim ludziom należy utrudniać propagowanie swoich poglądów. Bo jesteście niebezpieczni i wasza działalność oraz obecność w Parlamencie powinny być NIELEGALNE. Ale słuchanie waszego skowytu jest muzyką dla moich uszu.
A jak żyje się na obczyźnie? Spokojniej. Tu jestem kimś w rodzaju osadnika z innego kraju. Nikt za to nie uzurpuje sobie, jak cudowni prawicowi krzykacze, prawa do oceniania, czy jestem Polakiem, czy kimkolwiek innym. Jestem CZŁOWIEKIEM!
Komentarze
Prześlij komentarz