Pocztówka od wuja Matta z podróży 20: Wojna PiSdzielstwa z Polakami, zaginiony Szymek, Słabek w narożniku.

 Upał. Już chyba trzeci tydzień jest piekielnie gorąco. Gorąco jest również w polskiej polityce.

Władza PiSdzielskiej Zjednoczonej Prawicy Rabunkowej (PZPR), patolicko-narodowo-komunistycznej, zorganizowanej grupy przestępczej o charakterze zbrojnym, zaczęła się dosłownie gotować i chwiać, czego dowodem jest ich pogubienie w przekazie dnia. I coraz ostrzejsze są ataki gangu Jarosława towarzysza Balbiny i jego siepaczy na Polaków. Oczywiście to są ataki na, jak to nazwała niedawno małopolska kurwator ciemnoty Barbara Nowak, polskich Polaków na Polaków niepolskich. Tylko kim jest polski Polak, a kim niepolski Polak?

Chociaż oficjalnie jeszcze nie ma kampanii wyborczej, to WUC już, wraz z całą partyjną nomenklaturą, zaczął wojnę z Polską i Polakami, oraz resztą świata. I już szczują na Niemcy i Niemców, którzy dla tych ograniczonych i niedouczonych siepaczy wciąż są III. Rzeszą. Hej, baranki, III. Rzesza nie istnieje od maja 1945. roku! Obudźcie się, wyjdźcie ze swojej urojonej rzeczywistości!

Szczują też, co w ich wykonaniu jest już pewną tradycją, na osoby LGBTQ+, ale to już niekoniecznie im wychodzi.

I szczują na migrantów, chociaż sprowadzają ich na potęgę.

I mordują, w imię religijnej ciemnoty, kobiety.

Najbardziej jednak szczują na niekwestionowanego lidera opozycji – Donalda Tuska. Tyle, że to szczucie działa wyłącznie na równie tępy, co partyjna nomenklatura, PiSdoelektorat.

Generalnie cała narracja rządzących adresowana jest do słynnego „ciemnego luda”, jak kiedyś określił PiSdoelektorat ichniejszy doktor Goebbels – Jacek Kur(w)ski.

Coraz bardziej widoczne jest to, że tegoroczne wybory parlamentarne będą wyborami „o demokrację i wolność”.

Czwarty czerwca 2023. roku, owa „frekwencyjna klapa”, czy „kolejka do ZOO i po watę cukrową”, jak chcą prawackie szczujnie, czyli Marsz Wolności, pokazał, że jesteśmy silni i jest nas dużo. Bo jesteśmy wkurzeni..., nie – JESTEŚMY WKURWIENI!

Władza, dyktatura, Kaczyńskiego jest władzą szkodliwą i wybitnie antypolską. Jednak jedno opanowane mają do perfekcji. Są mistrzami łopatologicznej PROPAGANDY. Bo „ciemny lud to kupi”.

Pomimo całej energii, jaką pokazuje Donald Tusk, demokratyczna opozycja również ma problemy. Bo istnieje partia, dość kanapowa, niejakiego Szymona Beksy Hołowni, który ma niezbyt jasne powiązania z Opus Dei. Beksa przekonał do swojej „trzeciej nogi” szefa Polskiego Stronnictwa Ludowego, po czym zaginął. I tu chyba potrzebny jest Child Alert. Bo zgubił się mały chłopczyk reagujący na imię Szymek. Jest delikatny, wrażliwy i płaczliwy. Ma bardzo wybujałe ego, należy więc uważać, by ni spadł z jego poziomu. Mogłoby to go zabić.


Jednak dla mnie niezaprzeczalnym liderem samozaorania jest pryszczaty księgowy z Torunia, padawan licencjonowanego przygłupa – Janusza Korwina-Mickey Mouse'a. Otóż Słabek Bezcen, fundamentalista patolicki, rasista, homofob i faszysta w kiepskim garniturze, wymyślił sobie „liberalny”, czy może „libertariański”... FASZYZM! I pal sześć, że pryszczyk poległ w debacie z Ryszardem Petru, bo to było oczywiste. Jednak autor „100 ustaw norymberskich” i słynnej „piątki Bezcena” dość mocno skrócił swój program do dwóch punktów, które śmiało można nazwać „dwójką Bezcena”.




Otóż nasz pryszczyk, wykorzystując swoją pryszczatą kampanię tik-tokową, promuje chlanie pod hasłem „Piwko z Bezcenem”. A po chlaniu z hordami „wolnościowych” faszystów, nieco „zmantzony”, szcza do kwietników. Zatem nowy program konfederosji qńfaszystowskiej można sprowadzić do „nowej dwójki Bezcena”: „Piwko z Bezcenem – szczanie w doniczki”.

https://www.youtube.com/watch?v=uaMVvYF3pfk

W zasadzie zachowanie Oberbierführerka mnie nie zaskakuje. Przecież cała konfederosja qńfaszystowska to taka nieudolna kopia Narodowo-Socjalistycznej Niemieckiej Partii Pracy (NSDAP), więc nie jest dziwne, że ich „wodzuś” to zwykły... menel.

Ja politykiem nie jestem, nie aspiruję, nawet do klasy próżniaczej. Jednak nawet w aktywnej fazie mojego alkoholizmu NIE SZCZAŁEM do donic z kwiatami. Zatem mam radę dla Słabka – jeśli masz problem z chlaniem i jego kontrolowaniem, to zamiast pitolenia na tik-toku, może czas pomyśleć o terapii odwykowej?

Ja, 25/06/2023



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pocztówka od Wuja Matta z podróży 78: Allahu Akbar!

Pocztówka od wuja Matta z podróży 56: Lupa wciąż w dupie, Ewa z czyrakami...

Pocztówka od wuja Matta z podróży 77: Wuj Matt turysta