Słupsk, Redzikowo, Słupsk i po Słupsku...
Kwidzyn. Kwidzyn, bo...
Kwidzyn, bo decyzja o podjęciu pracy na Zachodzie, to znaczy na Pomorzu Środkowym, okazała się decyzją chybioną. Bo od samego początku okazało się, że nie zawsze można normalnie pracować, kiedy otaczają człowieka ludzie z pokolenia, którego nazwę znalazłem w jakimś artykule w sieci - "Śnieżynek"... Ale mniejasza z tym. Wróciłem w rodzinne strony, mam swoje nowe plany, nowe marzenia i masę spraw do wyprostowania...
Postaram się też wrócić do pisania bloga. Regularnego.
Komentarze
Prześlij komentarz